Tereny kombinatu na celowniku miasta. Ten temat wraca jak bumerang

Radny Łukasz Maślona pyta o „zapowiedzi władz miasta” dotyczące zamiaru przejęcia od spółki ArcelorMittal Poland ponad 700 ha terenów w rejonie dawnego kombinatu. Ta sprawa rozgrzewa opinię publiczną już od dawna.

Hektary do przejęcia

Oto szybki przegląd medialnych publikacji z ostatnich kilku lat:

  • miasto przejmie ponad 900 ha terenów nowohuckiego kombinatu;
  • gmina miała przejąć nawet 100 hektarów na terenie kombinatu;
  • nawet 300 hektarów w nowohuckim kombinacie może przejąć Kraków.

Liczby zmieniały się z publikacji na publikację. 

Komentujący byli natomiast zgodni co do jednego: nim miasto przejmie choć hektar, wcześniej powinno przeprowadzić się badania gruntów pod kątem ewentualnych zanieczyszczeń.

Plan był taki, żeby na obszar pozyskany przez miasto przenieść zakłady gospodarujące odpadami, które obecnie znajdują się na terenie Płaszowa i Rybitw. Są problematyczne dla okolicznych mieszkańców, którzy narzekają na nieprzyjemny zapach.

Pytanie o niezależny audyt

Ostatnio temat wrócił w interpelacji Łukasza Maślony z klubu Kraków dla Mieszkańców, wiceprzewodniczącego Rady Miasta Krakowa.

Pytał w niej o „zapowiedzi władz miasta” dotyczące zamiaru przejęcia od spółki ArcelorMittal Poland ponad 700 ha terenów w rejonie dawnego kombinatu w Nowej Hucie.

Czy wykonano niezależny audyt terenów poprzemysłowych po kombinacie metalurgicznym w Nowej Hucie, przewidzianych do przejęcia przez miasto pod kątem zanieczyszczenia gleb i gruntów oraz wód podziemnych?
Łukasz Maślona, radny Krakowa dla Mieszkańców

Odpowiedzi udzielił pełniący funkcję prezydenta Krakowa Stanisław Kracik.

Wskazał przede wszystkim, że w Wydziale Skarbu Miasta nie toczy się obecnie postępowanie, który dotyczyłoby nabycia przez gminę terenów po dawnym kombinacie.

Krzysztof Kalinowski

– Również spółka miejska Kraków Nowa Huta Przyszłości nie planuje przejęcia 700 ha terenów w rejonie kombinatu – stwierdził Kracik.

W odpowiedzi na interpelację mowa jest o ewentualnym przejęciu gruntów.

Stanisław Kracik stwierdził, że „głównym celem podejmowanych działań wobec przedmiotowych nieruchomości jest przywrócenie ich do przestrzeni gospodarczej”.

Nie wykazano istotnych zanieczyszczeń

Wskazał również, że na części terenów miejska spółka zleciła firmie Dekonta badania metodą odkrywkową. Zostały zlecone pod kątem ich ewentualnego nabycia.

– Przeprowadzone badania nie wykazały istotnych zanieczyszczeń – podkreślił Kracik.

Miasto nie zamierza udostępniać radnemu Maślonie dokumentów w tej sprawie, bo jak wskazują urzędnicy, są objęte umową z ArcelorMittal Poland, która dotyczy zachowania poufności.

– Obejmują dane o wysokiej wartości gospodarczej, wobec czego nie mogą zostać udostępnione – podkreślił pełniący funkcję prezydenta.

Wskazał jednocześnie, że Kraków Nowa Huta Przyszłości nie dysponuje obecnie badaniami, które dotyczyłyby z kolei wód podziemnych na terenie kombinatu. 

– W przypadku zaistnienia potrzeby, takie analizy zostaną wykonane – dodał Kracik.

Gdyby miasto ostatecznie przejmowało teren, co z kosztami jego oczyszczenia?

– W przypadku ujawnienia konieczności przeprowadzenia dodatkowej remediacji, w szczególności związanej z wystąpieniem tzw. „bomby ekologicznej”, ArcelorMittal Poland będzie zobowiązany do jej wykonania na własny koszt – podsumował Stanisław Kracik.