Tłusty czwartek - a może jednak niekoniecznie tłusty?
Polska kuchnia obfituje w potrawy, które są synonimem grzechu. Wszystko co tłuste nam smakuje - to wynik właściwości tłuszczu, który jest nośnikiem smaku i zapachu. Czy istnieje jakaś alternatywa dla ulubionych, skąpanych w tłuszczu pączków i faworków?
Pączek który znamy, nie zawsze wyglądał tak samo. Przybył do nas najprawdopodobniej z Bliskiego Wschodu lub starożytnego Rzymu. Początkowo było to ciasto chlebowe nadziewane słoniną i smażone w smalcu. Podawano je z tłustymi mięsami, całość popijano wódką. Na szczęście sposób przyrządzania pączków nieco się zmienił od tamtych czasów. Jednak nadal należą one do niezdrowych deserów.
Jeden pączek, ważący około 80g ma aż 340 kcal, co odpowiada porcji obiadowej przypomina dietetyk Naturhouse Karolina Kozak. Dodatkowo obfituje w dużą ilość tłuszczu - 12g w jednej sztuce, część tego tłuszczu stanowią kwasy tłuszczowe nasycone i kwasy tłuszczowe trans, których nadmiar jest główną przyczyną podwyższonego poziomu cholesterolu we krwi.
Cukry proste zawarte w pączkach bardzo szybko podnoszą poziom glukozy we krwi. Trzustka zaczyna wydzielać duże ilości insuliny, która zbija zbyt wysoki poziom glukozy. Następstwem tej reakcji jest ponowne uczucie głodu, spadku energii i niestety ochota na kolejnego pączka. Nadmiar cukrów odkładany jest w postaci tkanki tłuszczowej. Czyli tyjemy!
Niestety nie da się przyrządzić pączków całkowicie w wersji light. Pani Karolina radzi aby zastąpić smażenie pieczeniem przez 10-15 minut w temperaturze 150 stopni. Zamiast cukru można użyć stewii, która jest naturalnym, roślinnym słodzikiem. Po upieczeniu nadziewamy pączki gotowanymi owocami, które śmiało mogą zastąpić konfiturę.
Kolejnym smakowitym deserem po jaki sięgamy w Tłusty Czwartek są faworki. Pochodzą z Litwy i Niemiec i jak głosi legenda powstały w wyniku błędu cukiernika. Sporządzone w tradycyjny sposób zawierają aż 500kcal w 100g (ok. 6 sztuk)!
Pani Karolina poleca bardziej dietetyczny sposób.
Do miski wbijamy 2 żółtka, 100g jogurtu naturalnego, łyżeczkę cukru wanilinowego i szczyptę soli. Miksujemy wszystko, aż masa będzie puszysta. Dodajemy 200g mąki i wyrabiamy ręcznie. Tak powstałe ciasto formujemy w charakterystyczny dla faworków kształt i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok 10 minut. Tak wykonane faworki mają nie 90kcal ale 20kcal w jednej sztuce.
Coraz bardziej popularnym deserem są „pankejki”. Przybyły do nas z Ameryki, gdzie ich miłośnicy jedzą je z syropem klonowym. Jest to bardzo tłuste danie, które dostarcza ogromną ilość nadprogramowego cukru.
Niezależnie od tego czy mamy problem z wagą czy nie, powinniśmy chociażby ze względów zdrowotnych, uważać na to co jemy. Korzystajmy z "tłustego czwartku" z umiarem.
Warto też po zakończeniu karnawału czyli od 8 lutego zadbać o szczupłą sylwetkę i zdrowe samopoczucie.
Podejmij wyzwanie i zacznij odchudzanie
Umów się na bezpłatną konsultację z naszym dietetykiem.