To był publiczny „pogrzeb” planowanej S7. „Chcemy domknąć temat”

– To nie jest happening dla efektu – przekonywali organizatorzy piątkowego protestu przeciwko zaproponowanym wariantom nowej zakopianki między Krakowem a Myślenicami.

Organizatorzy: spokojnie i godnie

Wydarzenie rozpoczęło się w Myślenicach, a zakończyło pod Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie.

Jak stwierdzili organizatorzy, był to publiczny „pogrzeb” projektu S7 Kraków-Myślenice.

Wydarzenie jest formą spokojnego i godnego protestu mieszkańców, którzy po miesiącach konsultacji i napięcia chcą w jednoznaczny sposób domknąć temat przebiegu S7 przez ich dzielnice.
Organizatorzy protestu

Zapewniali, że to nie jest happening dla efektu, ale świadomy komentarz do procesu, który ich zdaniem wymknął się logice.

Protest przeciwko budowie S7 przed GDDKiA
Protest przeciwko budowie S7 przed GDDKiA
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Przypomnijmy: początkiem listopada dyrektor krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Maciej Ostrowski zaprezentował sześć wariantów przebiegu nowej trasy S7 między Krakowem a Myślenicami.

Propozycje budzą opór części krakowian, jak również mieszkańców okolicznych miejscowości.

W ostatnich tygodniach odbył się cykl spotkań informacyjnych, które zorganizowała GDDKiA. Odbyły się w napiętej atmosferze.