To już ostateczne. Radny Bartłomiej Kocurek musi przeprosić
Uczciwi Krakowianie, cyniczni politycy?
Kilka dni temu Sąd Okręgowy w Krakowie zakazał radnemu miejskiemu Koalicji Obywatelskiej Bartłomiejowi Kocurkowi publikowania nieprawdziwych informacji na temat inicjatorów referendum, że dopuścili się oszustwa przy zbieraniu podpisów.
Wnioskodawcami, którzy poczuli się urażeni tymi publikacjami, byli Wojciech Jakubowski i Jan Hoffman.
Sąd nakazał również usunięcie wspomnianych wyżej informacji.
Zgodnie z postanowieniem, Kocurek ma też m.in. opublikować ich sprostowanie i przeprosić Jakubowskiego i Hoffmana – za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Sprawa w trybie referendalnym dotyczyła m.in. materiału filmowego, w którym informowano, że „wielu uczciwych Krakowian złożyło swój podpis, a cyniczni politycy użyli ich jako tarczy dla swoich fałszerstw. W teczkach przynieśli zmyślone pesele i dane zmarłych ludzi”.
Bartłomiej Kocurek nie był autorem filmiku, ale opublikował go w swoich mediach społecznościowych.
W materiale pojawiło się zdjęcie, na którym widoczni byli Jakubowski i Hoffman, czyli inicjatorzy referendum. Twierdzili, że w ten sposób zrobiono z nich fałszerzy.
Sprawę szeroko opisywaliśmy na naszych łamach.
Nieprawdziwe informacje
Obie strony złożyły zażalenia, które na posiedzeniu niejawnym rozpatrywał Sąd Apelacyjny w Krakowie.
Postanowienie z pierwszej instancji zostało zmienione, ale w niewielkim zakresie.
Przypomnijmy: sąd okręgowy zakazał radnemu Kocurkowi publikowania i rozpowszechniania nieprawdziwych informacji, polegających na twierdzeniu lub sugerowaniu, że inicjatorzy referendum dopuścili się oszustwa przy zbieraniu podpisów.
Sąd Apelacyjny postanowił uściślić to sformułowanie, wskazując, że w przypadku wspomnianych inicjatorów chodzi konkretnie o Wojciecha Jakubowskiego i Jana Hoffmana.
W pozostałym zakresie zażalenia zostały oddalone.