To największy pożar w ostatnich latach. Co dostało się do powietrza?
Wielu strażaków walczyło z ogniem
Pożar wybuchł w poniedziałek, ok. godz. 14.30.
Ogień pojawił się w jednej z hal magazynowych przy ulicy Torowej w Skawinie. To teren w części przemysłowy, ale w okolicy są również domy jednorodzinne.
Strażacy kilka godzin walczyli z żywiołem. Jak przekazuje nam Michał Sumera, rzecznik prasowy Urzędu Miasta i Gminy w Skawinie, pożar został opanowany w poniedziałek ok. godz. 19.
– O godz. 1.57 ogień udało się ugasić. We wtorek o godz. 7 otrzymałem informację, że strażacy działają jeszcze na miejscu – twierdzi Sumera.
W hali były magazynowane m.in. lampy, kinkiety, żyrandole i sprzęt elektroniczny.
Bardzo podobny scenariusz
Kiedy w dowolnym zakątku Polski wybucha duży pożar, scenariusz jest z reguły ten sam.
Najpierw internet obiegają zdjęcia potężnych kłębów dymu i strażaków, którzy próbują ugasić ogień. Później głos zabierają lokalne władze, które czasami proszą mieszkańców, by ze względów bezpieczeństwa nie otwierali okien (albo przekazują, że nie ma żadnego zagrożenia).
Na miejsce jadą również służby ochrony środowiska, które na sam koniec z reguły wydają komunikat, że do powietrza nie przedostały się substancje, które stwarzają zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców.
Podobnie było w przypadku poniedziałkowego pożaru.
Rzecznik prasowy dodaje: – Niemniej zadymienie było bardzo duże. Stąd nasze apele do mieszkańców, by nie otwierali okien i nie wychodzili na zewnątrz.
O sprawę pytamy w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska w Krakowie.
– Głównodowodzący akcją nie informował WIOŚ o konieczności przybycia na miejsce zdarzenia inspektorów w trakcie pożaru. Obecnie na miejsce udali się inspektorzy. Prowadzone będą działania w celu oceny skutków pożaru pod kątem zanieczyszczeń wód i powietrza – przekazała LoveKraków.pl Magdalena Gala, rzeczniczka prasowa WIOŚ.
W tego typu sytuacjach ostrożności nigdy za wiele.
Przykładowo początkiem tego roku doszło do pożaru hali magazynowej na terenie Bydgoskiego Parku Przemysłowego. Tam też nie były przechowywane żadne niebezpieczne substancje. Budynek to własność firmy, która produkuje kartonowe opakowania.
Mimo to na łamach Smoglab.pl naukowcy ostrzegali: – Podczas spalania papieru i tektury dochodzi do uwolnienia różnych substancji chemicznych do powietrza.
Wówczas również apelowano do mieszkańców, żeby nie otwierali okien.
Będzie umorzenie podatku?
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru w Skawinie.
Jak poinformował nas Michał Sumera, jeśli poszkodowana firma zgłosi się do urzędu, może liczyć na wsparcie w postaci umorzenia podatku od nieruchomości.
Dodaje, że to największy pożar w gminie Skawina w ostatnich latach.