Tomasz Zając: Moje aspiracje są wyższe i chciałbym grać więcej [Rozmowa]

Tomasz Zając to jeden z najlepszych młodych piłkarzy krakowskiej Wisły. 19-letni napastnik był ważną częścią drużyny, która w czerwcu 2014 roku zdobyła mistrzostwo Polski juniorów starszych, pokonując w finałowym dwumeczu Cracovię aż 12:1. Później trafił do pierwszej drużyny Wisły, jednak nie otrzymał wiele szans na pokazanie swoich umiejętności.

Aleksander Sarota, LoveKraków.pl: Grałeś w juniorskich drużynach Świtu Krzeszowice. Jak wspominasz ten okres?

Tomasz Zając: Zaczynałem w Świcie, więc na pewno będę pamiętał o tym klubie. Jednak w Krzeszowicach nigdy nie stawiano na rozwój i piłkę, więc musiałem stamtąd odejść, ale jest to pierwszy mój klub, więc będę wspominał go miło. Dopiero teraz powstała Akademia w Krzeszowicach. Oto chodzi! Lepiej szkolić młodych, utalentowanych graczy, których jest bardzo dużo.

Dlaczego opuściłeś Świt na rzecz AP Zabierzów?

Tak jak już wspominałem, chodziło głównie o mój rozwój. Świt grał w juniorach w niskich klasach, a na treningi przychodziło po 6-7 chłopaków. W Zabierzowie było to bardziej poukładane i nie żałuję tego kroku, bo i w trampkarzach, i w juniorach mieliśmy bardzo fajne drużyny.

Z którym szkoleniowcem przed przejściem do Wisły najlepiej ci się pracowało?

Wiele zawdzięczam każdemu trenerowi z Zabierzowa. Na początku był Łukasz Łuszczek, później Sławomir Solak, a na końcu Piotr Powroźnik. Od każdego czegoś się nauczyłem.

W jakich okolicznościach trafiłeś do Wisły z AP Zabierzów?

Wyróżniłem się w Małopolskiej Lidze Juniorów Starszych, gdzie grałem z chłopakami o trzy lata starszymi, a zdobyłem 16 bramek. Prezes AP Zabierzów, pan Jerzy Kowalik, polecił mnie do krakowskiej Wisły, poza tym zainteresowany mną był też trener Dariusz Marzec.

W jednym z wywiadów mówiłeś, że gdybyś mógł zagrać w którejś z najmocniejszych lig, wybrałbyś Bundesligę. Któremu klubowi niemieckiej ekstraklasy kibicujesz?

Moim ulubionym klubem jest Borussia od kiedy trenerem tej drużyny jest Jurgen Klopp. Śledzę ich poczynania. Ostatnio nie idzie im najlepiej w lidze, ale za to w LM awansowali, co mnie cieszy. Kibicuję im pewnie też z tego względu, że występują tam Polacy.

A w innych ligach? Które zespoły podziwiasz, którym kibicujesz i dlaczego?

Od zawsze też oglądałem Barcelonę, lubiłem ich styl gry szczególnie gdy prowadził ich Pep Guardiola.

W zespole rezerw Białej Gwiazdy strzeliłeś pięć goli. Jak oceniasz swoją grę w zespole Wisły II?

Według mnie mogło być zdecydowanie lepiej, aczkolwiek na mecze często przychodziłem na drugi dzień po tym, jak byłem na przykład na wyjeździe z pierwszą drużyną, więc to też się na mnie odbijało.

Z którym zawodnikiem Wisły najlepiej ci się współpracuje na boisku?

Jeśli chodzi o zawodnika z pierwszej drużyny fajnie jest pograć piłką z Semirem Štiliciem. To bardzo inteligentny gracz, bardzo mi się podoba jego styl.

W meczach pierwszej drużyny Wisły dość często wchodziłeś na boisko z ławki rezerwowych. W tym sezonie zagrałeś łącznie w dziewięciu spotkaniach ekstraklasy, jeśli liczyć też te kilkuminutowe występy. Czy nie masz żalu do trenera, że prócz pucharowego meczu z Lechem, nie dostałeś możliwości zagrania więcej niż dwadzieścia kilka minut?

Żalu na pewno nie, bo drużyna radziła sobie w przekroju całej rundy dobrze i nie trzeba było nic zmieniać. Chciałbym więcej występować, ale to zależy już od trenera. Ja staram się na każdym treningu i moje aspiracje są wyższe i chciałbym więcej grać. Może uda mi się jeszcze udowodnić, że na to zasługuję, choć rywalizacja będzie jeszcze cięższa.

Trener Franciszek Smuda mówił kiedyś, że chciałby wysłać cię na wypożyczenie do jednego z klubów I ligi, ale ze względu na wąską ławkę rezerwowych jest to nieosiągalne. Czy w przerwie zimowej dostaniesz możliwość odejścia?

Przekonamy się o tym wkrótce. Moim celem jest jak najwięcej grać, na pewno wyżej niż w III lidze.