TPN twierdzi, że turyści popierają podwyżki cen biletów
Orla Perć, szlak na Kozi Wierch, Krzyżne, Żleb Kulczyńskiego to tylko niektóre ze szlaków polskich Tatr, które zostaną wyremontowane w ramach projektu „Zmniejszenie presji turystycznej na gatunki i siedliska na obszarze Tatr Wysokich”.
Prawie 43 kilometry wyremontowanych szlaków
Realizacja prac terenowych rozpocznie się w tym roku. Projekt „Zmniejszenie presji turystycznej na gatunki i siedliska na obszarze Tatr Wysokich” jest dofinansowany ze środków unijnych. Prace obejmą takie obszary jak Orla Perć, szlak na Kozi Wierch, Krzyżne, Żleb Kulczyńskiego i inne szlaki Tatr Wysokich.
– Prace związane są głównie z remontem szlaków turystycznych, o łącznej długości prawie 43 km, w trudnym, wysokogórskim terenie – informuje Paulina Kołodziejska, przedstawicielka Tatrzańskiego Parku Narodowego.
W ramach działań przewidziane są wymiany sztucznych ułatwień. Remonty mają być nadzorowane przez TOPR i to właśnie on będzie oceniał, co powinno wejść w zakres prac. Wartość projektu to ponad 4,8 mln złotych.
Inne prace remontowe
Na podobne zadania zostały pozyskane środki z Unii Europejskiej. Dzięki nim można było wyremontować szlaki w rejonie Czerwonych Wierchów. Niebawem zakończy się remont tras w górnych partiach Doliny Chochołowskiej.
W zakres prac weszły jeszcze inne projekty dofinansowane ze źródeł zewnętrznych – remont Centrum Edukacji Przyrodniczej czy budowa podobnego ośrodka w Kirach.
W tym roku rozpocznie się realizacja innych projektów związanych z remontem szlaków m.in. na Rysy, otoczenia Doliny Kondratowej, drogi pod Reglami, z Brzezin na Halę Gąsienicową, drogi z Włosienicy do Morskiego Oka, a także szlaku w Jaskini Mroźnej i zabezpieczenie obrywu skalnego nad szlakiem zejściowym z jaskini.
Ceny biletów idą do góry
Podwyżka cen biletów w Tatrzańskim Parku Narodowym ma miejsce pierwszy raz od sześciu lat. Najwięcej pieniędzy pochłania utrzymanie szlaków, które ze względu na bardzo dużą liczbę turystów i zjawiska pogodowe wymagają ciągłego nadzoru i regularnych remontów.
– Wpływy z biletów wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego stanowią 32 procent ogólnych przychodów. Bez pozyskanych w ten sposób środków finansowych wywiązanie się z zadań ustawowych byłoby niezwykle trudne – zaznacza Kołodziejska.
Ceny biletów podskoczą jednak tylko o złotówkę. W dodatku decyzję o podwyżkach poprzedzono badaniami. Okazało się, że większość turystów byłaby w stanie zapłacić 10 złotych za bilet wstępu, a cenę 8 złotych uważają za optymalną.
Tatrzański Park Narodowy oferuje też bezpłatne atrakcje. Są to np. Centrum Edukacji Przyrodniczej, szkolenia przyrodnicze, program Poszlaki – prelekcje terenowe w wakacje.
Pieniński Park Narodowy
Od 1 kwietnia bilety drożeją także w Pienińskim Parku Narodowym. Mimo że działalność Parku jest częściowo finansowana z budżetu państwa i dotacji, niezbędne są też przychody własne Parku.
– Wzrost inflacji w bieżącym roku przekłada się na wzrastające koszty świadczonych usług: energii elektrycznej, segregacji odpadów, obsługi pawilonów, utrzymania ruin zamku Czorsztyn stanowią znaczną część budżetu Parku – mówi Michał Sokołowski, dyrektor Pienińskiego Parku Narodowego. – W związku z powyższym zwiększono opłaty za udostępnianie niektórych obszarów o niezbędne minimum – dodaje.
Ceny i w tym Parku wzrosną również tylko o złotówkę. Tak samo, jak Tatrzański PN, Pieniński PN również udostępnia obszary, na które wstęp nie wymaga opłaty.