Transfery last minute
Wydawało się, że krakowskie zespoły z T-Mobile Ekstraklasy po aktywnym okienku transferowym wstrzymają się od dalszych wzmocnień, jednak wyniki osiągane na początku sezonu na pewno nie mogą cieszyć trenerów ani Wisły Kraków, ani Cracovii.
Cracovia ma za sobą bardzo słaby początek sezonu, wręcz katastrofalny. Trzy porażki i bilans bramkowy 2-7 mówią same za siebie. O ile zespół Pasów jeszcze stwarza sobie okazje do zdobycia bramki, to w obronie wygląda to naprawdę źle. Dlatego Cracovia zdecydowała się poszukać wzmocnienia właśnie w formacji defensywnej. Udało się sprowadzić nie byle kogo. Chodzi bowiem o doskonale znanego z polskich boisk Luisa Carlosa Santosa „Deleu”. To boczny obrońca, który w ostatnich sezonach występował w ekipie Lechii Gdańsk. W barwach biało-zielonych rozegrał 98 spotkań i strzelił trzy bramki. Deleu może również grać na boku pomocy. To niewątpliwie ogromne wzmocnienie obrony Cracovii. Być może zawodnik otrzyma szansę gry od trenera Roberta Podolińskiego już w najbliższym meczu z Koroną Kielce.
– Cieszę się, że Deleu został naszym nowym zawodnikiem, a będę jeszcze bardziej szczęśliwy po jego dobrych występach w koszulce w biało-czerwone pasy – powiedział trener Cracovii.
Wzmocnienie ofensywy
Z kolei Wisła Kraków szuka wzmocnień w formacji ofensywnej. W zeszłym tygodniu na testach w Białej Gwieździe przebywał Brazylijczyk Marcelo Fernandes. Jednak po kilki treningach z pierwszy zespołem nie przekonał do siebie sztabu szkoleniowego na czele z Franciszkiem Smudą. Pomyślnie dla ekipy z Reymonta skończyła się sprawa z innym Brazylijczykiem Lucasem Guedesem. To syn byłego wiślaka – Clebera, który jeszcze kilka lat temu występował pod Wawelem. Choć zawodnik podpisał roczny kontrakt z klubem w czerwcu, dopiero teraz udało się załatwić wszelkie formalności prawne w związku z pozwoleniem o pracę na terenie naszego kraju.
Z Bundesligi pod Wawel?
W mediach pojawiła się także informacja o zainteresowaniu ze strony Wisły Mariuszem Stępińskim. Młody 18-letni napastnik na co dzień występuje w niemieckim 1.FC Nurnberg. Trafił tam z Widzewa Łódź, w którym strzelił pięć bramek. Stępiński nie miał jednak szans na występy w pierwszym zespole i grał w IV-ligowych rezerwach, gdzie w 22 meczach zdobył sześć bramek. Biała Gwiazda rozważa wypożyczenie piłkarza z opcją pierwokupu. W kontekście młodego napastnika pojawia się także zainteresowanie ze strony pierwszoligowego Zagłębia Lubin.