Trasy Pychowicka i Zwierzyniecka czekają na decyzję
W środę informowaliśmy o tym, że prezydent Aleksander Miszalski zamierza odwołać ze stanowiska Mariusza Piątkowskiego, prezesa spółki Trasa Łagiewnicka. Niewiele wcześniej Koalicja Ruchów Krakowskich krytykowała spółkę za brak działań w sprawie tras Pychowickiej i Zwierzynieckiej, podając, że rady dzielnic otrzymały do zaopiniowana projekty nie zawierające kluczowych zmian.
Cztery miesiące lepsze niż przez pięć lat
Wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik przekonywał przed weekendem w Radiu Kraków, że przez ostatnie cztery miesiące w sprawie tras Pychowickiej i Zwierzynieckiej zrobiono więcej niż przez ostatnich pięć lat. – Zabraliśmy się za to, sformułowaliśmy, jakie są warunki brzegowe i kryteria, które musi projekt spełniać, więc prace ruszyły – mówił. Jego zdaniem głównym problemem była nieprecyzyjna specyfikacja zadania zleconego na starcie projektantom. – Zamawiający zwykle powinien wiedzieć, czego chce, a tego od pięciu lat nie było wiadomo – komentował.
Jak podkreślał wiceprezydent, urzędnicy wysłali dokumentację do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. W odniesieniu do niedawnych doniesień o otrzymaniu przez rady dzielnic dokumentacji bez wprowadzonych zmian, stwierdził, że radnym zostały przesłane nieaktualne materiały – nie odniósł się jednak do tego, z jakiego powodu nastąpił taki błąd. Podkreślał natomiast, że projekt ruszył z miejsca, a po rozmowach z powiatowym geologiem i „przekonaniu nieprzekonanych” doszło do przełomu, który umożliwił złożenie dokumentów. W jego ocenie, gdyby poprawek i uzupełnień było niewiele, decyzja środowiskowa mogłaby zostać wydana jeszcze w tym roku.
Wiceprezydent w Radiu Kraków odniósł się także do niedawnego spotkania z aktywistami, którzy – jak mówi – nie zgłosili na tyle poważnych uwag, które miałyby ten projekt „wywrócić”, zgłoszone zostały natomiast różne postulaty, które należy rozważyć.
Lista uwag
Rafał Terkalski, jeden z zaangażowanych w sprawę przedstawicieli strony społecznej opisuje, że po niedawnym spotkaniu sporządzona została lista uwag do projektu. To sprawy o różnym ciężarze, od stosunkowo niewielkich korekt, po znacznie dalej idące zmiany.
Wśród takich problematycznych punktów Rafał Terkalski wymienia m.in. skrzyżowanie ul. Grota-Roweckiego i Norymberskiej, w sąsiedztwie marketu Kaufland. W jego ocenie w sytuacji zwiększenia natężenia ruchu samochodowego i przecinania się wielu kierunków ruchu niezbędne jest tam zapewnienie sprawnego przejazdu tramwajów, zwłaszcza w kontekście planowanego przedłużenia linii tramwajowej z Czerwonych Maków. Do rozważenia jest nawet propozycja budowy estakady tramwajowej w ramach osobnego projektu. – W przeciwnym razie będziemy mieć powtórkę ze skrzyżowania z ul. Zakopiańską, na którym wszystko stoi – komentuje.
Zwraca uwagę na fakt, że spółka nie otrzymała prognoz ruchu, stąd dokumentacja wciąż nie uwzględnia np. zmian w układzie pasów, co byłoby potrzebne również na wspomnianym wyżej skrzyżowaniu. W kilku miejscach postulowane są też zwężenia szerokości pasów, by móc lepiej zagospodarować dodatkową przestrzeń.
Wśród uwag znalazła się m.in. rezygnacja z bardzo kosztownego parkingu podziemnego w rejonie ul. Księcia Józefa na parking piętrowy, tańszy w budowie i eksploatacji albo takie usprawnienie ruchu autobusowego na węźle Księcia Józefa, by autobusy nie musiały niepotrzebnie kluczyć, tylko zyskały przystanki w sąsiedztwie głównego ciągu.
Kolejne postulaty dotyczą kładek – tej umożliwiającej pieszym i rowerzystom przekroczenie Wisły i tej w rejonie węzła Balickiego. Chodzi o to, by pokonywane różnice wysokości były jak najmniej uciążliwe dla użytkowników. W projekcie pozostaje też wciąż połączenie z Trasą Balicką, z budową dużego ronda, choć zgodnie z deklaracjami nie będzie ona budowana – nie zyskało to jednak jeszcze statusu oficjalnej decyzji. Kiedy się to stanie, powinno się przełożyć na znaczące zmniejszenie skali skrzyżowania.
W ocenie Rafała Terkalskiego, jest jeszcze bardzo duży potencjał do wprowadzania korekt, istotne byłoby tu natomiast podjęcie kluczowych decyzji.
Raport środowiskowy opublikowany
W pierwszych dniach czerwca miasto poinformowało o jednym z formalnych kroków: wystąpieniu o przeprowadzenie oceny oddziaływania na środowisko. Przy tej okazji opublikowany został przygotowany w tej sprawie raport.
W analizie przedstawiono dwa główne warianty przebiegu Trasy Pychowickiej i Zwierzynieckiej, różniące się przede wszystkim zakresem infrastruktury tramwajowej, układem drogowym oraz rozwiązaniami dla pieszych i rowerzystów.
Główna różnica pomiędzy wariantami jest taka, że w wariancie preferowanym nie ma linii tramwajowej wzdłuż Trasy Pychowickiej, pomiędzy Ruczajem a projektowaną pętlą „Przegorzały”. Pozostaje tam jedynie rezerwa ze ścieżką i chodnikiem. To z kolei przekłada się m.in. na mniejsze koszty budowy. Sam fakt braku linii tramwajowej nie jest zaskoczeniem – o rezygnacji z pomysłu poprowadzenia linii tramwajowej spółka informowała jeszcze pod koniec ubiegłego roku.
Pod względem wpływu na środowisko wariant preferowany uznano za korzystniejszy – mniejsza jest powierzchnia zajęta pod inwestycję, przewiduje się mniejszą liczbę ekranów akustycznych oraz ograniczenie mas ziemnych do wywozu. Co istotne, w tym wariancie wyburzeniu ulegnie 44 budynków, natomiast w alternatywnym – 52.