Trener Cracovii: Niektórzy za szybko nas skreślili
W środę o godzinie 18 Pasy ostatni raz trenowały przed rewanżowym meczem ze Skendiją Tetovo w Lidze Europy. By awansować, muszą odrobić dwubramkową stratę z pierwszego meczu w Skopje. – Cel jest taki, by odrobić straty. W jaki sposób? To najmniej ważne – przekonuje trener Jacek Zieliński przed czwartkowym meczem z wicemistrzem Macedonii.
W przedmeczowych zajęciach, które odbyły się na stadionie przy ulicy Kałuży, wzięło udział 19 zawodników, w tym trzech bramkarzy. W czwartek staną przed trudnym zadaniem odwrócenia losów rywalizacji.
– Wynik 0:2 z pierwszego meczu to fatalny rezultat. Zawiedliśmy na całej linii, nie mamy się co tłumaczyć. Jednak po pierwszym meczu za szybko nas skreślono i mówiono o kompromitacji. Poczekajmy na wynik drugiego spotkania. Jesteśmy w stanie odrobić straty. Mocno w to wierzymy i jesteśmy bardzo zdeterminowani – podkreśla szkoleniowiec. Zapowiada jednocześnie, że w składzie należy spodziewać się zmian.
Kapitan Piotr Polczak zapewnia, że drużyna da z siebie wszystko. – To dwumecz i przegraliśmy pierwszą połowę. Nie będzie jednak tak, że od razu rzucimy się do ataku i zapomnimy o defensywie – mówi obrońca Pasów.
Rewanżowe spotkanie rozpocznie się w czwartek o godzinie 20.