Trener Cracovii podwójnie zaskoczył. Chodzi o przerwę w rozgrywkach i ocenę ligi
Szkoleniowcy często porównują sezon do maratonu. Jeżeli trzymać się tego porównania, to drużyny właśnie są na półmetku wymagającego wyzwania. Mówi się nie tylko o zmęczeniu fizycznym, ale też mentalnym. Zapytaliśmy trenera Cracovii, czy widać, że jego podopiecznym jest konieczna przerwa, by na chwilę odpocząć od piłki.
Cracovia nie jest zmęczona
– Nie potrzebujemy odpoczynku. Nie jesteśmy zmęczeni ani fizycznie, ani mentalnie. Zagramy 18 meczów w lidze, a dodając Puchar Polski – 19. Inne drużyny mają europejskie puchary, których w przyszłości życzyłbym sobie w Cracovii, i ich kalendarz jest trudniejszy. Jeżeli byłaby potrzeba, to mój zespół mógłby spokojnie grać, ale przerwa zależy od Ekstraklasy – mówi Słoweniec.
Za nim niemal pół roku w Polsce. Jego drużyna osiąga dobre wyniki, a on sam zaskakuje szybkością nauki języka polskiego. Przed meczem z Koroną Kielce udzielił telewizyjnego wywiadu po polsku.
Jaką ligą jest ekstraklasa
Na początku przygody z ekstraklasą mówił, że to bardzo wymagająca liga. Po kilku miesiącach zdania nie zmienił.
Cracovia ma intensywną końcówkę roku. W czwartek o godz. 17 w Płocku czeka ją zaległe spotkanie 8. kolejki z Wisłą. Krakowianie pojechali na Mazowsze, ale nie zagrali z powodu zalania boiska. Z kolei w niedzielę na stadion przy ulicy Kałuży przyjedzie Lech Poznań. Spodziewany jest komplet kibiców.
Gra o podium
Ostatnio najbliżsi rywale Cracovii zmierzyli się w Płocku, spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Jeżeli Pasy zdobędą w tych spotkaniach sporo punktów, mają szansę przezimować na podium.
– Wisła to świetny przykład, co to znaczy być drużyną. Są wyzwaniem dla każdego. Kluczowe będą małe momenty i wielka koncentracja – ocenia Elsner.
– Lech jest lepszy niż w 1. kolejce (Cracovia pokonała go na wyjeździe 4:1), choć wyniki może nie są takie, jakich by sobie życzyli. Drużyna się zmieniła, przyszli nowi zawodnicy, ale nadal ich bazą jest nastawienie na operowanie piłką i dominację – uważa trener Cracovii.
Krakowianie liczą, że po ostatnim przełamaniu w Kielcach nabiorą wiatru w żagle.
Bośniak, który strzelił zwycięskiego gola Koronie, wierzy, że zespół wygra dwa ostatnie mecze i w rundzie wiosennej będzie mógł walczyć „o naprawdę duże rzeczy”.