Trener Cracovii rozbawił uczestników konferencji. Powiedział o ChatGPT
Żart trenera Cracovii
Cracovia zawsze zadaje kilka pytań przesłanych przez kibiców i jeden z nich był ciekawy, jak nowe technologie pomagają w pracy sztabowi i zawodnikom. Trener mówił o wykorzystywaniu dronów do nagrywania i analizy treningu, kamizelkach z GPS-em.
Zdradził, że każdy piłkarz wypełnia też ankietę, w której ocenia wysiłek. Na podstawie indywidualnych odczuć i danych analizowane są obciążenia i co ewentualnie można zmienić, by uzyskać optymalną formę.
Na koniec Luka Elsner zaskoczył. – Trener używa ChatGPT do ustalania składu meczowego – wypalił ze śmiechem i szybko dodał, że żartuje. 11 zawodników wyjściowego składu zawsze wybiera on sam, a nie sztuczna inteligencja.
Dominik Piła stracił pozycję
Jego decyzje personalne były też tematem wymiany zdań o obsadzie pozycji prawego środkowego. Od czterech ligowych meczów występuje tam Bosko Sutalo, który był współwinny utraty dwóch goli w ostatnich meczach. Dominik Piła z ławki podniósł się tylko w Katowicach, kiedy Chorwat miał delikatne problemy ze zdrowiem. Na początku sezonu Polak spisywał się bardzo dobrze, a ostatnio stracił miejsce.
Piła nie dostawał szans nawet wtedy, gdy zespół potrzebował impulsu. Dla piłkarza może to być trudna sytuacja, ponieważ nie jest „pod prądem”.
Szkoleniowiec dodawał, że roszady zawsze są przemyślane. – Ostatnio Sutalo zagrał cały mecz, ponieważ w końcówce przeszliśmy na grę czwórką w obronie. Potrzebowaliśmy zawodnika z dużą szybkością, aby móc się przeciwstawić ewentualnym kontratakom, a także zawodnika dobrze operującego piłką. Grał do końca, bo nie każdy zawodnik ma profil, którego potrzebowaliśmy w tamtym momencie – tłumaczył Elsner.
Chwalił Piłę za postawę w pierwszych kolejkach. Podkreślał jednak, że zmiana to jego decyzja, z którą można się zgadzać lub nie.
Proste, ale kosztowne błędy
Wracając do dwóch ostatnich słabszych występów krakowian (uratowany remis z Górnikiem i porażka w Gdyni), nie da się nie zauważyć, że stracony gol z zabrzanami i pierwszy strzelony przez Arkę były bardzo podobne. Po długim podaniu obrona Pasów pogubiła się w „szesnastce”.
– Widzieliśmy te podobieństwa i od razu zaczęliśmy nad tym pracować, by wrócić do dobrego bronienia pola karnego. Błędy wynikały z braku komunikacji, pozycjonowania się zawodników, braku ataku na piłkę – wyliczał Elsner.