Trener Wisły niezadowolony z młodzieży

We wtorkowym sparingu z MFK Karvina (porażka krakowian 1:2) trener Dariusz Wdowczyk dał szansę kilku młodym zawodnikom. Ich występ był słaby.

„Mnie to nie odpowiada”

Spotkanie z beniaminkiem czeskiej ekstraklasy było czwartym sparingiem Białej Gwiazdy przed nowym sezonem. Krakowianie we wtorek przegrali po raz pierwszy. Do Czech nie pojechali Arkadiusz Głowacki, Maciej Sadlok i Paweł Brożek. Pod ich nieobecność szansę dostali młodzi zawodnicy. W wyjściowej jedenastce znalazło się miejsce dla Krystiana Kujawy i Jakuba Bartosza.  Na drugą połowę wyszli Piotr Żemło i Krzysztof Drzazga, który zdobył jedyną bramkę dla Wisły. W 73. minucie Michała Miśkiewicza zmienił w bramce Mateusz Zając.

– Młodzi byli zbyt wolni i statyczni zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie. Wypadli bardzo blado. Nie tego od nich oczekuję. Nie przyjechaliśmy tutaj rozegrać fajnego meczu. Pozostało dziesięć dni do rozpoczęcia ligi, a ja mam kilka znaków zapytania. Jeżeli będą mieli inny pomysł na grę, niż ta, którą my preferujemy, to mnie to nie odpowiada. Gra młodych piłkarzy mnie nie satysfakcjonuje – nie ukrywał po sparingu szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

Optymista Małecki

Pierwszy mecz w ekstraklasie Wisła zagra dokładnie za dziesięć dni z Pogonią Szczecin. – To był tylko mecz sparingowy. Jesteśmy po ciężkim okresie przygotowawczym. Wierzę głęboko, że w tym starciu będziemy już świeżsi, bardziej dynamiczni i gra będzie nam się lepiej układała – mówi na oficjalnej stronie klubu Patryk Małecki.

Ostatni sparing drużyna z ulicy Reymonta zagra w piątek w Sosnowcu ze Śląskiem Wrocław.