Trudny los Puszczy. „Borykamy się z wieloma rzeczami”
W ostatnim domowym meczu Puszcza uległa Miedzi Legnica 1:3, choć do 90 minuty utrzymywał się bramkowy remis. Wydawało się, że gospodarze mają szanse, aby zadać decydujący cios. Doliczony czas gry rozwiał te nadzieje.
2025 trudny dla Puszczy
– Trzeba jak najszybciej zakończyć ten rok i jak najlepiej, w dwóch wyjazdowych meczach. Jest dla nas trudny i nieszczęśliwy – przyznawał po meczu trener drużyny.
Tułacz regularnie zwraca uwagę, że dzisiejszy zespół i ten, który w maju spadał z ekstraklasy, to diametralnie inne zespoły. Rzeczywistość okazała się wymagająca, a niepołomiczanie są cały czas w fazie budowy nowej drużyny.
– Wielu zawodników dochodziło do nas już w trakcie trwania sezonu i bez odbytego okresu przygotowawczego, czy rozegranego sparingu. Naszym problemem jest zgranie – zwraca uwagę.
Puszcza gra o utrzymanie
– Mogę ponieść tego konsekwencje, ale jestem człowiekiem, który mówi to, co myśli. Nie ma mowy myśleć o awansach, nastawieniu na to – mówi, twardo stąpając po ziemi.
– Chcemy wygrywać mecze, ale borykamy się z wieloma rzeczami, które po spadku są realnymi, codziennymi sprawami. Na ten moment naszym jedynym i podstawowym celem jest utrzymanie się w pierwszej lidze – podkreśla.
Problemy Puszczy. Brakuje chłodnej głowy
Niepołomiczanie dwukrotnie efektownie zapunktowali na wyjeździe, wygrywając dwa mecze po 3:0, ale ich własny stadion nie jest twierdzą.
– Brakuje nam powtarzalności, chłodnej głowy, spokoju. Bardzo chcemy, ale to boli. Doświadczony zespół potrafi wykorzystać swoje momenty. To są szczegóły, które decydują o tym, czy zespół łapie stabilizację – kwituje.
Puszcza zajmuje 14. miejsce w tabeli. W ostatnich dwóch kolejkach I ligi zagra na wyjeździe z Ruchem Gorzów i Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Będą to pierwsze mecze rewanżowe w tym sezonie. Na jesieni starcia z tymi rywalami kończyły się remisami 1:1.