Trzmiel i Majchrowski – polityczni bliźniacy przy śmieciach
Prezydent Warszawy w związku z zamieszaniem przy wprowadzaniu reformy śmieciowej zdymisjonowała swojego zastępcę – wiceprezydenta Jarosława Kochaniaka. W Krakowie, mimo jeszcze większego zamieszania i całkowitej bezczynności miejskich jednostek nie ma co się spodziewać, że osoba odpowiedzialna za nadzór nad utrzymaniem czystości w mieście zostanie wyrzucona z krakowskiego Magistratu. Powód jest banalny – funkcję wiceprezydenta sprawuje Tadeusz Trzmiel. Najwierniejszy żołnierz Jacka Majchrowskiego.
Codziennie media donoszą, że miejska spółka, która ma za zadanie koordynować wywóz śmieci od mieszkańców Krakowa, nie panuje nad całą sytuacją. Zalegające od ponad miesiąca odpady pozostają przy posesjach właścicieli nieruchomości, a altanki śmietnikowe wśród krakowskich bloków pozostają w niektórych przypadkach wypełnione po brzegi.
Tadeusz Trzmiel, wiceprezydent ds. Inwestycji i Infrastruktury za bardzo nie przejmuje się całą sytuacją, a przynajmniej takie sprawia wrażenie. Do dziś na oficjalnej stronie miasta można znaleźć czerwcową wypowiedź zastępcy Jacka Majchrowskiego, że „ciągłość wywozu odpadów zostanie zapewniona”. Jak pokazuje praktyka z całego zdania pozostało określenie „zostanie zapewniona”. W końcu nie ma co się zajmować słowami Tadeusza Trzmiela, przecież nie określił kiedy wszystko zostanie wykonane prawidłowo. Czas pokaże jak dobrym nadzorcą jest jedna z najważniejszych osób z otoczenia prezydenta Krakowa.
W Warszawie Hanna Gronkiewicz-Waltz po zamieszaniu z nieukończonym przetargiem na odbiór śmieci z terenu stolicy zadecydowała, że nie będzie dalej pracować z dotychczasowym zastępcą i kazała Kochaniakowi spakować rzeczy oraz opuścić urząd. W Krakowie, jak to przyjęło się mówić „jakoś to będzie”, Tadeusz Trzmiel sprawujący nadzór nad wywozem nieczystości pozostaje na swoim stanowisku. Jacek Majchrowski nawet publicznie nie upomniał swojego podwładnego, że nie potrafi ogarnąć obszaru, który został mu powierzony kilkanaście lat temu.
W naszym mieście nie możemy spodziewać się wariantu warszawskiego polegającego na odsunięciu z funkcji osoby, która nie radzi sobie ze swoją pracą. W Krakowie panuje niepisana hierarchia. Tadeusz Trzmiel od kilkunastu lat budujący za miliardy złotych inwestycje przysłużył się Jackowi Majchrowskiemu do wygrywania kolejnych wyborów. Zawsze w dwójkę dostojnie przecinają wstęgi na kolejnych placach budów. Najwierniejszy z wiernych, żołnierz Jacka Majchrowskiego dopóki sam nie zrezygnuje, nie zostanie wyrzucony z magistratu. Majchrowski z Trzmielem tworzą swoisty duet polityczny, niczym w przeszłości bracia Kaczyńscy.
Nawet cuchnący zapach śmieci zalegający na krakowskich ulicach nie zmiecie Tadeusza Trzmiela.