Tylko remis Wisły. „Mieliśmy pecha”
Wisła Kraków kontynuuje serię meczów bez zwycięstwa. Po piątkowym remisie z Piastem Gliwice 1:1 ilość spotkań, w których Biała Gwiazda nie potrafi wygrać wynosi 10. – Chcieliśmy wygrać to spotkanie. Remis nie jest dla nas satysfakcjonujący. Graliśmy o pełną pulę – mówił po końcowym gwizdku sprawujący funkcję trenera Marcin Broniszewski.
Piłkarze z Reymonta byli stroną bezapelacyjnie dominującą. Procent posiadania piłki i ilość sytuacji strzeleckich nie przełożyły się jednak na końcowy wynik. – Cieszę się, że w końcowych minutach zdobyliśmy bramkę, a potem mieliśmy jeszcze kilka świetnych okazji. Szkoda, że strzeliliśmy tylko jednego gola i mamy jeden punkt. Wszyscy jesteśmy rozczarowani – podkreślił opiekun Wisły.
W końcówce gospodarze mieli kilka rozstrzygających piłek. W doliczonym czasie gry sędzia podyktował nawet rzut karny. – Paweł Brożek przed meczem zgłosił się jako wykonawca karnych. Karny to loteria i tym razem mieliśmy pecha. Jesteśmy razem z Pawłem. Na pewno w kolejnych meczach da sobie radę – tłumaczył szkoleniowiec.
Broniszewski po urlopowaniu Tadeusza Pawłowskiego tymczasowo sprawuje funkcję pierwszego trenera. – Jeśli będę miał w kolejnych dniach poprowadzić trening, to to uczynię. Takie decyzje nie należą do mnie. Jest to w kompetencjach zarządu i rady nadzorczej – zakończył.