Uciążliwa podróż z ZOO. ZIKiT pomoże?
Autobus linii nr 134 kursuje z ZOO co 30 minut. Zdaniem naszej Czytelniczki, zwłaszcza w słoneczne niedziele, jest to zdecydowanie niewystarczające, a komfort jazdy sięga najniższego poziomu. ZIKiT obiecuje rozważyć wprowadzenie częstszych kursów w pogodne weekendy.
– Warunki podróżowania linią 134 były złe, odkąd sięgam pamięcią. W autobusie było ciasno. W ostatnią niedzielę poziom obsługi sięgnął dna – opisuje Czytelniczka Agnieszka. Jak relacjonuje, wielu pasażerom nie udało się skorzystać z kursu o godz. 16.37. – Autobus był całkowicie zapełniony. Razem z mężem i dziećmi postanowiliśmy poczekać na kolejny kurs o 17.07. Przez pół godziny chętnych do podróży przybywało – informuje.
W gęstniejącym tłumie znalazło się cztery lub pięć rodzin z wózkami. – Starsze panie z laseczkami wyszły na ulicę, żeby zwiększyć swoje szanse na wepchanie się do autobusu. Gdy nadjechał autobus, tłum ruszył – mówi Agnieszka i dodaje, że tym razem udało się wsiąść do autobusu, jednak komfort jazdy, zwłaszcza z małymi dziećmi i wózkami, był nie do zniesienia. – Mój wózek udało się wcisnąć przy samym wejściu, skutecznie utrudniając wchodzenie i wychodzenie z autobusu – komentuje.
Jak relacjonuje nasza Czytelniczka, po drodze, aż do Błoni praktycznie nikt nie wysiadał. Próbowały natomiast dosiadać się starsze osoby, a operacje wsiadania i wysiadania w zatłoczonym autobusie zajmowały znacznie więcej czasu niż powinny.
Poprawa w przyszłym roku
Linia 134 w okresie zwiększonego zapotrzebowania, czyli na wiosnę, kursuje w weekendy co 15 minut, a latem co 10 minut. – W pozostałym okresie kursuje co 30 minut, bo mniej jest chętnych – mówi dla LoveKraków.pl Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
Mimo to, problem linii nr 134 jest ZIKiT-owi znany. – Zwraca pani uwagę na problem, który będzie musiał być rozwiązany w przyszłym roku, bo w tym już raczej się nie powtórzy – informuje Pyclik. Jak tłumaczy, jeśli w październiku trafiają się wyjątkowo ładne weekendy, to kursowanie w trybie co 30 minut jest zbyt rzadkie. – Rozważymy, czy od przyszłego sezonu nie wprowadzić autobusów na wzór tych do Kryspinowa. Proszę spodziewać się informacji o tym, czy w dany weekend będą dodatkowe kursy czy nie – dodaje przedstawiciel miejskiej jednostki.
Zdjęcie nadesłane przez naszą Czytelniczkę przedstawia ludzi czekających na przystanku przy ZOO. Zdaniem Michała Pyclika, autobus jest w stanie przewieźć o wiele więcej osób. – Z pobieżnego przeliczenia pasażerów wynika, że jest to grupa odpowiadająca mniej więcej 50% możliwości przewozowych autobusu – tłumaczy.