Uczelnia wycina drzewa, a mieszkańcy alarmują. Co na to urzędnicy?
Do naszej redakcji wpłynęła wiadomość od zaniepokojonej mieszkanki, która informuje, że Politechnika Krakowska planuje wycinkę 11 zdrowych drzew, by móc wyremontować jeden z budynków. – To decyzja skandaliczna i hańbiąca dla uczelni wyższej, która powinna dawać przykład odpowiedzialności i poszanowania środowiska przyszłym pokoleniom – zaznacza.
Mieszkanka wskazuje też, że w koronach tych drzew żyje puszczyk zwyczajny, czyli gatunek objęty ścisłą ochroną gatunkową. Z kolei wśród krzewów schronienie znalazł jeż europejski. – Uczelnia, która powinna chronić bioróżnorodność i uczyć szacunku do natury, przykłada rękę do jej niszczenia – pisze mieszkanka.
Trend betonozy
Zdaniem mieszkanki działania uczelni nie są zgodne z prawem. Kobieta nie ma wątpliwości, że każde z drzew w Krakowie jest na wagę złota. – Kilka dni temu ulewa sparaliżowała pół miasta, ulice zamieniły się w rzeki, piwnice i sklepy zostały zalane. To właśnie drzewa i zieleń miejska nazywa się „zieloną infrastrukturą” bo ograniczają skutki takich zjawisk. Niestety, zamiast je chronić, Politechnika Krakowa wpisuje się w trend betonozy, która od lat pustoszy Kraków – wyjaśnia.
Z listu przesłanego do redakcji dowiadujemy się też, że zawiadomienie mieszkanki w tej sprawie trafiło też do RDOŚ, WIOŚ, do Straży Miejskiej Miasta Krakowa, na policję oraz do Wydziału Środowiska, Klimatu i Powietrza UMK.
Zgoda została wydana
Patrycja Piekoszewska z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa wyjaśnia nam, że usunięciu podlega dziewięć drzew, z czego siedem jest usuwanych z uwagi na bardzo zły stan fitosanitarny.
Jakie drzewa zaplanowano do usunięcia?
– Zezwolenie jest wydane na pięć sztuk z gatunku wierzba płacząca o obwodach pni 221 cm, 233 cm, 212 cm, 214 cm, 292 cm, jedna sztuka z gatunku klon jawor o obwodzie pnia 128 cm oraz jedna sztuka gatunku topola mieszańcowa o obwodzie pnia 285 cm. Wszystkie z uwagi na zły stan fitosanitarny potwierdzony przez biegłego dendrologa oraz dwie sztuki klona jawora: o obwodzie pnia 66+62 cm i 138 cm – w związku z inwestycją – wylicza urzędniczka.
Będą nasadzenia zastępcze
Zezwolenie na usunięcie siedmiu drzew, które znajdują się w złym stanie fitosanitarnym są ważne do końca roku. Z kolei zezwolenia na usunięcie dwóch drzew w związku z inwestycją mają ważność do końca przyszłego roku. – W tym okresie inwestor ma prawo wyciąć drzewa, UMK nie ma powodu do monitorowania postępu tych prac – zapewnia urzędniczka.
Piekoszewska informuje nas, że na tej samej nieruchomości uczelnia została zobowiązana do posadzenia łącznie dziewięciu drzew. Ma się to odbyć maksymalnie do końca 2026 roku.
– Sadzone mają być drzewa o obwodzie pni nie mniejszym niż 16 cm, gatunków rodzimych tj. grab pospolity, klon pospolity, klon jawor, lipa drobnolistna, brzoza brodawkowata, klon polny i dąb szypułkowaty – wylicza urzędniczka.
„Tych działań nie dało się uniknąć”
– Drzewa usuwane ze względu na zły stan fitosanitarny charakteryzowały się niewystarczającą statyką, postępującymi wypróchnieniami pnia oraz występowaniem dużej ilości owocnikowych form patogenów grzybowych w postaci owocników czyrenia ogniowego powodującego silny rozkład drewna – dodaje.
Przedstawiciel uczelni zaznacza też, że wspomniane zostało stwierdzone przez powołanego przez UMK biegłego dendrologa – dodaje.
Paduch wyjaśnia, że dotychczas usunięto pięć drzew. Paduch dodaje też, że drzewa usuwane ze względu na kolizję z remontem akademika są samosiejkami rosnącymi bardzo blisko budynku (150-200 cm od elewacji). Tłumaczy też, że prace polegające na izolacji fundamentów, wymagają wykopów o głębokości do 350 cm, co uniemożliwia zachowanie drzew.
Wycinka dwóch drzew wstrzymana
Przedstawiciel uczelni zapewnia też, że wykonawca realizujący wycinkę siedmiu chorych drzew został zobowiązany do zapewnienia nadzoru przyrodniczego podczas wycinek. – W związku z tym, dwa z siedmiu drzew na których stwierdzone zostało występowanie ptasich gniazd zostały wstrzymane do zakończenia okresu lęgowego – mówi Paduch.
– Politechnika Krakowska zdaje sobie sprawę z wartości drzew w miastach, w związku z czym w ramach rekompensaty przyrodniczej w zamian za usuwane drzewa, posadzone zostaną nowe drzewa liściaste, gatunków rodzimych w miejscach, których korona nie będzie ograniczana przez elewację budynków a korzenie nie będą musiały rozwijać się pod chodnikiem i asfaltową jezdnią – podsumowuje.