Uczniów z gastronomika czeka przeprowadzka?

W związku z wygaszeniem Zespołu Szkół Ekonomicznych nr 3, po placówce zostaną wolne budynki, które miasto chce wykorzystać. Od nadchodzącego roku szkolnego miałby się tam przenieść Zespół Szkół Przemysłu Spożywczego, który obecnie ma swoją siedzibę w samym centrum miasta – przy placu Matejki. Nie zgadzają się z tym m.in. radni Dzielnicy I – Stare Miasto.

Uczniowie „gastronomika” od nowego roku musieliby przyzwyczaić się do nauki nie w samy sercu Krakowa, tylko na Prądniku Czerwonym przy ulicy Miechowity 6. Budynki po dawnym ZSE nr 3 musiałyby zostać dostosowane do potrzeb szkoły gastronomicznej, co ma kosztować 700 tys. złotych.

Decyzja ta wynika uchwały rady miasta z 2012 roku. A tłumaczona jest tym, że przeniesienie ZSPS na Prądnik Czerwony spowoduje racjonalne wykorzystanie budynku i zaplecza sportowego. Dodatkowo, jak tłumaczy Anna Korfel-Jasińska, dyrektor Wydziału Edukacji, zwiększy się oferta edukacyjna szkół zawodowych dla młodzieży w tej dzielnicy.

W szkole przy placu Matejki znajduje się 27 pomieszczeń o łącznej powierzchni blisko 2 tys. mkw. Uczy się tam ponad 600 osób. Placówka nie ma boiska, a sala do ćwiczeń jest stworzona z trzech innych. Budynki po „gastronomiku” miałaby przejąć gmina.

Urzędniczka zachwala warunki budynku przy ul. Miechowity. – Szkoła posiada 23 pomieszczenia dydaktyczne i świetlicę o łącznej powierzchni 2,2 tys. mkw. w tym salę gimnastyczną o powierzchni 242 mkw. Przy szkole istnieją boisko wielofunkcyjne i kort tenisowy o łącznej powierzchni 3 465 mkw. oraz rozległy teren zieleni – czytamy w projekcie uchwały. Dodatkowo, dyrektor wydziału edukacji przypomina, że łatwo tam dojechać komunikacją miejską.

Są sprzeciwy

Nauczyciele i dyrekcja argumentują, że w centrum nie jest źle, a wyposażenie szkoły jest wystarczające. Choć, jak można zobaczyć na planie zajęć, lekcje trwają nawet do 19:45.

Nauczyciele i dyrekcja argumentują, że w centrum nie jest źle, a wyposażenie szkoły jest wystarczające. Przeprowadzka nie podoba się radnym Dzielnicy I – Stare Miasto, którzy przygotowali projekt uchwały z negatywną opinią dzielnicy w tej sprawie.  – Szkoła aktywnie współdziała z wieloma instytucjami i renomowanymi zakładami pracy w dzielnicy, a efekty działań uczniów i absolwentów są oceniane bardzo wysoko jako sukcesy wspólne.  Większość młodzieży uczęszczającej do szkoły pochodzi z rodzin biednych oraz wielodzietnych i przeniesienie szkoły na ul. Miechowity zwiększy koszt dojazdu tej grupy uczniów – argumentuje Tomasz Daros, przewodniczący rady dzielnicy.

Radna z klubu Prawa i Sprawiedliwości, Barbara Nowak, stwierdza, że sprawa jest skomplikowana i nie można w dwóch zdaniach odpowiedzieć na pytanie, co jest lepsze dla szkoły gastronomicznej. Samorządowcy z komisji edukacji będą dziś dyskutować na ten temat.

Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy od jednego z radnych rządzącej w mieście koalicji, być może ktoś ma interes w tym, by budynek przejąć.  – Chciano wpisać ten budynek do rejestru zabytków, a wiadomo, że wtedy trudno zrobić najprostszy remont. Praktycznie każde pieniądze, które miały iść do szkoły, zostawały zablokowane. Być może faktycznie prowadzenie szkoły w zabytkowej kamienicy nie jest najlepszym pomysłem, a być może ktoś ma interes w tym, aby placówka się wyprowadziła – mówi polityk.