Urzędnicy planują dużą inwestycję. Konserwator studzi emocje. Pojawia się też problem
Od miesięcy Urząd Miasta Krakowa chwaląc się planami dotyczącymi odbetonowania Ronda Mogilskiego komunikuje: – Projekt uzyskał pozytywną opinię Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, co potwierdza, że proponowane rozwiązania są zgodne z charakterem i historią miejsca.
Dlatego też zapytaliśmy u źródła, jak dokładnie wygląda ta opinia.
Jan Kozakowski, rzecznik Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie wyjaśnia nam, że Wydział ds. Inspekcji Zabytków Archeologicznych wskazał, że teren przeznaczony pod zieleń położony jest w obrębie XIX-wiecznych fortyfikacji (Bastion V Lubicz), co nie zostało w pełni uwzględnione w przedłożonej koncepcji.
Dalej zaznacza, że jednocześnie wykluczono możliwość wprowadzenia nasadzeń w miejscach zachowanych reliktów fortyfikacji.
Kozakowski wyjaśnia nam również, że Wydział ds. Inspekcji Zabytkowych Założeń Zieleni wskazał, że w obszarach dopuszczonych do nasadzeń należy stosować gatunki odpowiadające charakterowi założeń fortecznych, preferując gatunki rodzime.
Rzecznik WUOZ podkreśla, że zalecono odejście od wprowadzania gatunków takich jak platany na rzecz m.in. głogów, lip, klonów, róż czy śliw, o ile nie będą one kolidować z reliktami fortyfikacji.
Co dalej?
Rzecznik WUOZ w Krakowie podkreśla, że wydane stanowiska miały na celu określenie zaleceń konserwatorskich odnośnie planowanego zadania.
Jakie są plany?
– Projekt koncepcyjny dla „Zielonego Ronda Mogilskiego” jest gotowy. Trwają prace nad jego analizą i opracowaniem materiałów do ogłoszenia zamówienia publicznego – informowała nas w połowie kwietnia Patrycja Piekoszewska z biura prasowego krakowskiego magistratu.
Dalej zapewniała również, że w „najbliższym czasie nastąpi wyłonienie wykonawcy w zakresie opracowania dokumentacji projektowej oraz uzyskanie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę”.
Termin ogłoszenia zamówienia to jeszcze II kwartał bieżącego roku.
Jak tłumaczyli urzędnicy, w ramach projektu planowane jest odbetonowanie ponad 600 mkw. nawierzchni oraz nasadzenie ok. 50 drzew.
Oprócz nasadzeń zieleni i rozmieszczenia małej architektury, urzędnicy planują też budowę kameralnej kawiarni z miejscami do pracy i relaksu.
Co więcej, pozostałości fortu na Rondzie Mogilskim mają zostać odpowiednio zabezpieczone i zagospodarowane.
– Zostanie w nich urządzona ekspozycja informująca mieszkańców i turystów o dziedzictwie naszego miasta, jakim jest Twierdza Kraków – zapewniają urzędnicy.
Ucinanie finansów
Chociaż miasto mówi o tej inwestycji od wielu miesięcy to teraz pojawia się duży znak zapytania, co do jej przyszłości, a na pewno spore okrojenie z pieniędzy.
Wraz z początkiem tygodnia, 11 maja, w najnowszej autopoprawce prezydenta Aleksandra Miszalskiego do Wieloletniej Prognozy Finansowej Miasta Krakowa jest mowa o zapisie dotyczącym właśnie Ronda Mogilskiego, a dokładniej zmniejszenia środków na jego odbetonowanie.
– Zmniejszenie niezaangażowanych środków w roku 2027 (konieczność przeprowadzenia analizy potencjalnej kolizji inwestycji z przebiegiem linii metra, co może skutkować przesunięciem w czasie prac nad opracowaniem dokumentacji projektowej) – czytamy w uzasadnieniu.
Przypomnijmy, że „Zielone Rondo Mogilskie” to zadanie, które według ubiegłorocznych wyliczeń urzędników zostało wycenione na ok. 7,2 mln zł.
Najpierw, w tegorocznym budżecie, zabezpieczono 600 tys. zł. Kolejne lata to znacznie większe wydatki. W 2027 roku mowa o kwocie 3,6 mln zł, a 2028 r. – 3 mln zł.
Po planowanych zmianach te kwoty zmieniają się w następujący sposób: 2026 r. – 600 tys. zł, 2027 r. – 2,1 mln zł, 2028 r. – 3 mln. Łącznie jeżeli ta korekta zostanie przyjęta, inwestycja może stracić 1,5 mln zł.