W 2015 roku blisko 19 mln zł wpłynie do kasy miejskiej za alkohol

Z roku na rok rośnie kwota, jaką miasto inkasuje od przedsiębiorców, którzy mogą sprzedawać alkohol. Od 2011 roku opłaty wzrosły o 1,3 miliona – z 17,5 miliona do planowanych 18,8 miliona złotych w 2015 roku. Całość, zgodnie z prawem, musi być przeznaczona na gminny program profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych.

W 2013 osoby, które mają zezwolenie na sprzedaż napojów, musiały zapłacić 18,5 miliona złotych do kasy miasta. Wszystko idzie na wcześniej wspomniany program. – Ma on za zadanie ograniczyć szkody zdrowotne oraz zaburzenia życia rodzinnego spowodowane alkoholizmem i narkomanią oraz zapobiegać używaniu tych substancji przez młodzież i dzieci – informuje Kinga Sadowska z UMK. W tym roku planowany dochód z tytułu wydawania zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych wynosi 18,8 miliona złotych, a do tego miasto przeznaczy jeszcze 200 tysięcy z własnych środków na wcześniej wspomniany program.

Co po konsultacjach?

Punktów, gdzie można nabyć mocny alkohol (powyżej 18%) maksymalnie może być w naszym mieście 2,5 tysiąca (obecnie jest ich ponad 2300). Natomiast limit punktów sprzedaży alkoholu to około 3 tysiące, przy obecnej liczbie 2650.

Konsultacje społeczne potwierdziły to, co było wiadome od kiedy tylko pojawił się problem z nadmierną dostępnością punktów z alkoholem. Większość ze 150 uwag, które wpłynęły do urzędu miasta, była za tym, by tę liczbę zmniejszyć, choć 34 osoby stanowczo się temu sprzeciwiły. W tym przypadku rada miasta zapoznała się z dokumentem, w którym możemy przeczytać, że jest to możliwe, ale trzeba będzie zastosować zasadę „kto pierwszy, ten lepszy”, by nikogo nie faworyzować przy wydawaniu pozwolenia. Czy to problem?

Do 30 września 2014 roku wpłynęło 1155 wniosków o pozwolenie na sprzedaż alkoholu (do końca roku 2013 było to 1781). Warto wspomnieć, że owe pozwolenia są wydawane na 3 lata (dla sklepów) i 5 lat (dla punktów gastronomicznych). Do końca października do wypełnienia limitu brakowało jeszcze 118 zezwoleń, a miesięcznie wygasa ich średnio 30, co oznacza, że właśnie tylu przedsiębiorców ustawia się w kolejce po nowe. Do tego karnie w 2014 roku cofnięto ponad 500 pozwoleń.

Prezydent chciałby ograniczyć godziny, ale…

59 osób biorących udział w konsultacjach chciało również ograniczenia godzin sprzedaży alkoholu, do czego pozytywnie odniósł się prezydent Majchrowski. Jednak przypomniał on, że na razie nie ma prawa, które by to regulowało i że wystąpił w lipcu do ministra gospodarki o zmianę w tej sprawie.