Inwestycja jest na etapie projektowania i ostatecznych decyzji o lokalizacji m.in. stacji dolnej i górnej. Plan zakłada budowę stacji początkowej na terenie Kotelnicy Białczańskiej, zaś końcowej na Litwince, w pobliżu tamtejszej stacji narciarskiej Grapa-Ski.
Z kolejki, która przechodziłaby nad miejscowością Białka Tatrzańska rozpościerać się będzie piękny widok na Tatry. Dodatkowo na Litwince ma powstać taras widokowy, a w centrum Białki Tatrzańskiej koło kościoła, 80-metrowa wieża widokowa.
Jak podkreśla Władysław Piszczek, sołtys wsi, na razie trwają dyskusję na temat dokładnej lokalizacji poszczególnych elementów kolei i atrakcji. – O powodzeniu inwestycji może zdecydować zebranie mieszkańców Białki Tatrzańskiej – mówi.
– Mogę powiedzieć, że to inwestycja, jakiej nie ma w Polsce, a podobną można spotkać za granicami naszego kraju, np. w Barcelonie. Na Podhalu byłaby to z pewnością największa tego typu inwestycja ostatnich lat. Wydarzenie to można przyrównać do powstania kolei linowej na Kasprowy Wierch w latach 30-tych – wyjaśnia sołtys Piszczek.