W Bonarce domagali się akceptacji nielegalnych wyścigów

W środę policjanci dostali zgłoszenie o problemach w okolicach wjazdu do Bonarki. Okazało się, że na parkingu galerii handlowej zaczęli gromadzić się kierowcy, aby protestować w obronie… nielegalnych wyścigów. Posypały się mandaty.

– Dyżurny ruchu drogowego krakowskiej komendy miejskiej wysłał na miejsce kilka radiowozów. Policjanci niestety zastali sytuację jeszcze poważniejszą niż ta, którą opisano w zgłoszeniu telefonicznym – mówi Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy małopolskiej policji. Jeden z pojazdów zablokował wyjazd z parkingu. Tłumaczył, że zepsuł mu się samochód. Policjanci pomogli kierowcy usunąć go, ale to nie był koniec interwencji.

– Kierowcy przenieśli się na podziemny parking, na którym wraz ze swoimi znajomymi urządzili sobie pokaźne zebranie. Wszystko byłoby w porządku, gdyby płynność ruchu na parkingu była zachowana. Niestety nie stało się tak, ponieważ kilkudziesięciu złośliwych kierowców postanowiło z uporem zakłócić prawidłowe funkcjonowanie ruchu drogowego w tym miejscu – opowiada Ciarka.

Interweniowało 36 policjantów

Przedstawiciel komendy wojewódzkiej policji twierdzi, że uczestnicy zjazdu zachowywali się agresywnie zarówno wobec klientów galerii, jak i policjantów. – Gdyby jeszcze tego było mało, w sposób złośliwy parkowali samochody tak, aby skutecznie uprzykrzyć życie innym. Liczne prośby i próby współpracy nawiązywane przez policjantów okazywały się być bezskuteczne i funkcjonariusze zmuszeni byli do działań represyjnych – dodaje Ciarka.

Policjant ma też żal do uczestników, ponieważ do interwencji musiało przyjechać 36 kolejnych funkcjonariuszy, którzy mogli być w innym miejscu i np. kierować ruchem czy pomagać osobom, które są zagrożone.

157 mandatów

– Skontrolowano ogółem prawie 200 kierujących, którzy oprócz złośliwego parkowania urządzali sobie wyścigi uliczne. Zmorą okazały się być nie tylko przekroczenia prędkości i fatalny stan niektórych samochodów. Nie obyło się również bez kierujących, którzy znajdowali się pod wpływem środków działających podobnie do alkoholu. Reasumując: za wszystkie wykroczenia drogowe policjanci nałożyli łącznie 157 mandatów – wylicza Ciarka.

Uczestnicy zjazdu twierdzili, że zaistniała sytuacja wiąże się z domaganiem się akceptacji takich zgromadzeń i wyścigów ulicznych.