W centrum pojedziemy maksymalnie 30 km/h
Patryk Salamon, LoveKraków.pl: Pojawił się pomysł, aby powrócić do stosowania w Krakowie skrzyżowań równorzędnych. Kiedy można spodziewać się takiego rozwiązania?
Andrzej Olewicz, zastępca dyrektor ZIKiT ds. dróg: Przed przystąpieniem do nowej organizacji ruchu chcemy wspólnie z policją przeprowadzić kampanię informacyjną. Na początku musimy przypomnieć kierowcom czym są skrzyżowania równorzędne i jak się po nich poruszać. Nie ma mowy, byśmy bez tego elementu zdecydowali się na nowe rozwiązania.
W jakim rejonie miasta mogą pojawić się skrzyżowania równorzędne?
Nasz projekt obejmuje wprowadzenie ich kompleksowo na całej ulicy. Nie będziemy np. tworzyć jednego skrzyżowania z ruchem jednorzędnym, a resztę pozostawimy. W pierwszej kolejności wytypowaliśmy ulicę Krowoderską od Alej Trzech Wieszczów do ulicy Basztowej.
To w takim razie kiedy tam możemy spodziewać się nowej organizacji ruchu?
Nie chcę podawać konkretnych dat. Wszystko zależy od dwóch najważniejszych czynników. Pierwszym z nich jest efekt konsultacji naszego projektu z zespołem do spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego. Drugi to sprzyjające warunki atmosferyczne.
Czy dopiero na wiosnę? Marzec, kwiecień?
Problem polega z tym, że przez kilka dni musi być dodatnia temperatura oraz brak opadów deszczu. Zamierzamy oprócz znaków poziomych zastosować również oznaczenia na ulicy. Pojawią się piktogramy informujące, że kierowca wjeżdża do strefy, gdzie maksymalna prędkość pojazdów nie może przekroczyć 30 km/h.
Jeśli ZIKiT osiągnie swoje zamierzenia, to gdzie poza ulicą Krowoderską mogą pojawić się kolejne skrzyżowania o ruchu równorzędnym?
Chcemy ograniczyć ruch w centrum miasta, więc myślimy o nowej organizacji na skrzyżowaniach pomiędzy pierwszą a drugą obwodnicą Krakowa. To jest obszar, gdzie uspokojenie ruchu do 30 km/h oraz poprawa bezpieczeństwa są dla nas szalenie istotne. Tylko chcę podkreślić, że najpierw będziemy konsultować swoje pomysły, a dopiero później wprowadzimy je w życie.