W czyich rękach wyląduje Wisła?
W Krakowie oczekują na przelew, dzięki któremu w życie wejdzie umowa sprzedaży Wisły. Trzy najważniejsze nazwiska po stronie przyszłych właścicieli to Ly Vanna, Mats Hartling i Adam Pietrowski. W Internecie nie ma zbyt wielu informacji o inwestorach.
Adam Pietrowski połączył osoby, które jego zdaniem wyprowadzą klub na prostą i nawiążą do czasów świetności. To 40-letni Polak urodzony w Gliwicach, ale od trzech dekad mieszkający w Niemczech i zajmujący się między innymi menedżerką. Wpółpracował ze znanym z występów w Legii Warszawa Takesure Chinyamą, ale dużych transferów nie przeprowadzał. W 2016 roku na profilu swojej agencji na Facebooku szukał… spawaczy do pracy u naszych zachodnich sąsiadów.
Ma zostać dyrektorem sportowym, ale ostatecznej decyzji jeszcze nie podjął. Zapowiada, że w piątek – w dniu meczu z Lechem Poznań – nowi właściciele zorganizują konferencję prasową.
REKLAMA
Dwa fundusze
Kto stoi za transakcją? 60 procent udziałów ma mieć fundusz Alelega 53-letniego Ly Vanna. To członek rodziny królewskiej z obywatelstwem Kambodży i Francji.
– Unika prasy i mediów. Tak samo będzie też w Wiśle. W tym momencie Ly Vanna jest współwłaścicielem bodaj 12 klubów. Jest to np. New York City FC, Jokohama czy Slavia Praga. Ostatnio był na due dilligence w Victorii Guimaraes, a w listopadzie prowadził rozmowy w Fenerbahce – mówi Pietrowski portalowi Sport.pl. Ma mieć również udziały w Manchester City Group.
Drugim z udziałowców – Noble Capital Partners z Wielkiej Brytanii – ma przejąć 40 procent akcji. Jego przedstawicielem jest 59-letni Szwed Mats Hartling. Pietrowski twierdzi, że znają się i współpracują od 13 lat.
Noble Capital Partners chciał przejąć Wisłę w listopadzie. Przedstawiciele Brytyjczyków byli nawet w Krakowie i prowadzili rozmowy.
Zmiany
Prezesem zarządu Wisły ma zostać Polak, który zastąpi Marzenę Sarapatę. Funkcję straci także wiceprezes Daniel Gołda. Do zarządu ma za to wejść Arkadiusz Głowacki, obecny dyrektor sportowy. Stanowisko legendy Wisły przewidziane jest dla Pietrowskiego.
Alelega i Noble Capital Partners formalnie przejmą klub po zaksięgowaniu przelewu na kwotę wpisaną w umowie parafowanej 18 grudnia w Zurychu. Nieoficjalnie to 12 milionów złotych, z których mają zostać pokryte m.in. zaległe wynagrodzenia zespołu i opłaty dla ZUS. Jeżeli przelew nie dotrze, Wisła dalej będzie w rękach TS-u. Pietrowski zapewnia jednak, że obiecane spłaty nastąpią do 28 grudnia.
Pietrowski zapowiedział, że inwestorzy będą chcieli się spotkać z prezydentem Jackiem Majchrowskim, by omówić współpracę z Krakowem. – Na razie nikt się nie zapowiedział, ale rozumiemy, że potrzeba czasu. Najpierw Wisła musi uporządkować swoje sprawy, a potem będziemy rozmawiać – mówi Monika Chylaszek, rzeczniczka prasowa prezydenta.