W Krakowie powstanie stacja z wodorem
W urzędzie miasta toczy się postępowanie o wydanie decyzji środowiskowej, która jest niezbędna, by Orlen mógł się starać o pozwolenie na budowę ogólnodostępnej stacji tankowania wodorem. Zbiorniki miałyby powstać przy ul. Zakopiańskiej 289 – niedaleko granicy miasta z Libertowem, gdzie już stoi tradycyjna stacja paliw.
Tego typu stacje działają już w Poznaniu, Katowicach i Wałbrzychu. Powstały w ramach projektu, który kosztował ponad 68 mln złotych.
Uzyskiwanie decyzji środowiskowej dla lokalizacji przy ul. Zakopiańskiej jest na etapie opiniowania. Urząd miasta chcę poznać stanowiska Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, a także Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska oraz Wód Polskich w sprawie obowiązku przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko i zakresu raportu.
Maksymalne możliwości tankowania stacji wyniosą 570 kg wodoru na dobę. Oznacza to, że stacja będzie w stanie obsłużyć w ciągu doby 10 autobusów komunikacji miejskiej i kilkadziesiąt samochodów osobowych.
Będzie to pierwsza w mieście tego typu stacja, choć już w 2022 roku stanął mobilny hub z wodorem. Ten jednak, umieszczony na terenie zajezdni w Płaszowie, jest przeznaczony do zaopatrywania w wodór miejskie autobusy.
Był apetyt na więcej
Przy okazji otwarcia stacji w zajezdni w Płaszowie, Orlen zapowiadał wodorową ofensywę. – Do końca tej dekady wybudujemy dziesięć hubów wodorowych, zarówno w Polsce, jak i w regionie. W przeciągu ośmiu lat wybudujemy około stu stacji wodorowych – deklarował ówczesny prezes Orlenu, Daniel Obajtek.
Rok temu słowo miało stać się ciałem. Na początku 2025 roku pojawiły się zapowiedzi budowy pierwszej w Krakowie ogólnodostępnej stacji wodorowej przy ulicy Nowohuckiej.
Stacja miała działać bez przerwy. W pierwszej fazie rozwoju rynku dzienne zapotrzebowanie na wodór szacowane było na nieco ponad 1,3 tony. Każdego dnia planowano tankować 30 autobusów miejskich, 50 samochodów osobowych i cztery ciężarówki. Skończyło się na zapytaniu ofertowym do potencjalnych wykonawców.