W Krakowie szykują się referenda. Prezydent zapowiada duże zmiany

Referenda dzielnicowe i małe konsultacje społeczne. To nowe metody, za pomocą których rządzący miastem chcą komunikować się z mieszkańcami. Prezydent Krakowa właśnie podał szczegóły w tej sprawie.

Zmiany w dialogu z mieszkańcami

– Ławka dialogu miała być elementem, który zwróci uwagę na zmianę, jaka następuje w Krakowie. Zmianę w zakresie rozmowy z mieszkańcami, wsłuchiwania się w ich podstawowe potrzeby – mówił podczas wtorkowej konferencji prasowej w magistracie prezydent Aleksander Miszalski, zapowiadając wprowadzenie referendów dzielnicowych.

Wspominał już o nich w kwietniu.

Zdajemy sobie sprawę z roli rad dzielnic w procesach partycypacyjnych, jeśli chcemy być blisko mieszkańców. Dlatego mamy taki plan, aby możliwie raz w roku każda dzielnica mogła zrealizować referenda.
Aleksander Miszalski

Teraz podał szczegóły.

Pomysł miejskich urzędników jest taki, żeby o przeprowadzenie lokalnego referendum mogli zawnioskować m.in.: prezydent i rada miasta. 

Jak również rada dzielnicy – podejmując odpowiednią uchwałę, przyjętą większością 3/5 głosów.

Także grupa 10 proc. mieszkańców danej dzielnicy miałaby taką możliwość.

Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa
Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Następnie prezydent będzie miał 30 dni na to, aby rozpatrzeć, czy referenda są zgodne z przepisami prawa. Będzie również zatwierdzał pytania. Później przechodzimy do realizacji referendum – wyjaśnił podczas konferencji Daniel Wiśniowski, dyrektor Departamentu Marki Kraków.

I dodał: – Referendum pozwoli mieszkańcom decydować o najważniejszych dla nich kwestiach, takich jak inwestycje lokalne czy funkcjonowanie infrastruktury komunalnej, jeśli te zadania nie będą przekraczać budżetu dzielnicy.

Aleksander Miszalski doprecyzował: – Mówimy o referendach, dotyczących np. przeznaczenia danego terenu: czy tutaj powinien powstać park, a może parking? Nie wyobrażam sobie referendum pod tytułem: stadion Wieczystej – tak czy nie? To inwestycja wykraczająca poza budżet dzielnicy.

Szybsze zbieranie opinii mieszkańców

Miasto chce również wprowadzenia tzw. małych konsultacji. 

Pozwolą szybciej poznać opinie mieszkańców w sprawach istotnych lokalnie, np. dotyczących zagospodarowania skwerów, czy elementów małej architektury. Dzięki temu władze miasta i dzielnic będą mogły reagować na potrzeby mieszkańców bez konieczności uruchamiania pełnej procedury konsultacyjnej – zapowiada dyrektor Departamentu Marki Kraków.

Wniosek o ich przeprowadzenie będzie mogła złożyć rada dzielnicy, 20 mieszkańców danej dzielnicy lub cztery organizacje pozarządowe.

Ławeczka dialogu
Ławeczka dialogu
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W zwykłej procedurze konsultacyjnej te progi są znacznie wyższe: wniosek o konsultacje społeczne może bowiem zgłosić grupa 300 mieszkańców lub 8 organizacji pozarządowych. Małe konsultacje będą trwały od 14 do 30 dni, sprawozdanie z nich będzie musiało zostać opublikowane w ciągu 30 dni, zamiast 60 lub 90 jak w klasycznej procedurze.

Urzędnicy podkreślają, że projekt uchwały, wprowadzający zapowiadane przez prezydenta Krakowa tzw. małe konsultacje oraz referendum dzielnicowe, jest gotowy. Został omówiony z Komisją Dialogu Obywatelskiego Rady Miasta Krakowa i radami dzielnic, a już wkrótce rozpoczną się konsultacje z mieszkańcami.