W Krakowie tysiące drzew do wycinki. Tyle zezwoleń rocznie wydaje miasto

Sprawa nielegalnej wycinki przy ul. Lema i ul. Dąbskiej ma pozytywnych finał. Tymczasem pytamy urzędników o to, ile rocznie wydawanych jest zezwoleń na usunięcie drzew.

Wydział Środowiska, Klimatu i Powietrza Urzędu Miasta Krakowa na naszą prośbę przygotował zestawienie dotyczące wydawanych zezwoleń na wycinkę drzew. I tak oto dowiadujemy się, że w 2022 roku wydano zezwolenie na usunięcie 6033 sztuk drzew. Odmówiono natomiast zgody na usunięcie 245 drzew. W zamian za wycinkę drzew urzędnicy nakazali nasadzić 5720 sztuk.

W kolejnym roku statystyki były znacznie mniejsze. Zezwolono na wycinkę 4744 drzew, a odmówiono usunięcia 195 drzew. Nasadzenia zastępcze to 4297 sztuk.

W 2024 roku liczba zezwoleń znów wzrosła, ponieważ zezwolono na usunięcie 5041 drzew. Nasadzenia zastępcze to 4714 sztuk. W minionym roku odmówiono wycięcia 188 drzew.

Z kolei od początku roku do 31 lipca wydano zezwolenia na usunięcie 4809 drzew. Odmówiono usunięcia zaledwie 66 sztuk. W ramach nasadzeń zastępczych nakazano posadzić 5651 sztuk.

Trzeba jednak pamiętać, że Urząd Miasta Krakowa nie jest jedynym organem, który takie zezwolenia może wydawać. Wcześniej wspomniane liczby dotyczą jedynie zezwoleń wydawanych przez UMK. – Poza prezydentem miasta zezwolenia mogą wydawać: konserwator zabytków oraz marszałek województwa (Zespół Parków Krajobrazowych) – wyjaśnia Emilia Król z biura prasowego krakowskiego magistratu.

Drzewa usuwane nie tylko pod inwestycje

Jak tłumaczy nam urzędniczka, w zestawieniu o którym mowa, wykazano łącze drzewa usuwane w związku z inwestycjami oraz w związku ze złym stanem drzew, które mogą powodować zagrożenie.

Czy do wycinek faktycznie doszło?

– Zestawienie w tym podziale na lata dotyczą roku wydania decyzji, a nie daty faktycznej wycinki. W przypadku wycinki pod inwestycję, może mieć ona miejsce nawet po kilku latach od wydanej decyzji, dopiero po uzyskaniu pozwolenia na budowę – zaznacza Król.

Dalej tłumaczy też, że zezwolenia wydawane przez UMK to w zdecydowanej większości zezwolenia na wniosek prywatnych właścicieli nieruchomości. – Na terenach, które są własnością miasta zezwolenia wydaje marszałek – podkreśla.

Głównie inwestycje deweloperskie

Krakowski magistrat wyjaśnia nam, że wśród inwestycji obsługiwanych w Wydziale przeważają inwestycje deweloperskie. – Ilość obsługiwanych wniosków nie zawsze przekłada się na statystycznie większą ilość drzew usuwanych pod te inwestycje – mówi nam Emilia Król.

Wydział Środowiska, Klimatu i Powietrza za przykład wskazuje inwestycje przemysłowe, które powstają w rejonie ul. Igołomskiej. – Powstają one na terenach przeznaczonych w planach zagospodarowania przestrzennego pod zabudowę usługową, które od kilkudziesięciu lat nie były wykorzystywane i porosły znaczną ilością drzew o niskiej wartości dendrologicznej. Przykładem jest inwestycja budowy hubu technologiczno-produkcyjnego w Nowej Hucie, która w związku z konieczności remediacji gruntu wymagała usunięcia 1400 drzew – jest to decyzja z tego roku – podkreśla urzędniczka.

„Inwestycje realizowane na terenach zaniedbanych”

– Wydział Środowiska, Klimatu i Powietrza zaznacza, że odnoszenie ilości wyciętych drzew do ich faktycznej wartości, obarczone jest pewnym błędem. Znaczna część inwestycji, w tym również deweloperskich, to inwestycje realizowane często na terenach zaniedbanych, porośniętych samosiewną roślinnością, często gatunków niepożądanych w środowisku, np. klony jesionolistne, czeremchy amerykańskie. Podnosi to znacznie ilość drzew objętych decyzjami zezwalającymi na usunięcie, nie generując przy tym znaczącej straty w środowisku – podsumowuje Król.

Nie każda wycinka jest legalna

Przypominamy, że na początku lipca mieszkańcy zgłosili prezydentowi i mediom niepokojące informacje o wycince dużych drzew, w tym ogromnej topoli, na jednej z działek w okolicy ul. Lema i Dąbskiej. W sprawę zaangażował się Wydział Środowiska, Klimatu i Powietrza oraz policja.

W trakcie spotkania z mieszkańcami pojawiła się prośba o zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i przeznaczenie tego obszaru pod zieleń. – Obiecałem wówczas, że nielegalna wycinka nie pozostanie bez konsekwencji. Przykład z ul. Lema i ul. Dąbskiej to ważny sygnał i przestroga na przyszłość – podkreślił Aleksander Miszalski.

Na polecenie prezydenta została opracowana analiza zasadności sporządzenia nowego planu miejscowego dla obszaru „Dąbska” – do tej pory teren objęty był planem „Lema – Staw Dąbski” i przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową. Dokument wskazał możliwość przeznaczenia działek pod zieleń miejską i zgodność tej koncepcji z zapisami studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Krakowa. 27 sierpnia radni miejscy podjęli uchwałę o przystąpieniu do prac nad planem, którego głównym celem jest utworzenie w tym miejscu parku.