W MPK zimno, w Mobilisie za gorąco
Ostatnio pisaliśmy o niedostatecznym ogrzewaniu w pojazdach MPK. Po naszej interwencji przewoźnik obiecał, że będzie cieplej. Z innym problemem napisał do nas Krzysztof Wójciak, który narzeka na to, że w pojazdach prywatnego przewoźnika jest za gorąco.
– Czy w autobusach firmy Mobilis ogrzewanie (klimatyzacja) ma tylko funkcję włączona/wyłączona? – pyta Krzysztof. – Wsiadając do autobusu, ubranym już w ciepłą, zimową kurtkę jest jak w saunie, a często tłok nie pozwala na pozbycie się odzieży i zmusza do „gotowania się”. Po opuszczeniu pojazdu naraża to na problemy zdrowotne – argumentuje nasz Czytelnik.
Zazwyczaj problemem jest zimno. Choć i w tym wypadku nie ma żadnych znaczących regulacji. – Nie ma określonej wartości temperaturowej od której musi być włączone ogrzewanie. Przewoźnik w miesiącach zimowych musi utrzymać temperaturę w pojazdach pomiędzy 5 a 15 stopni Celsjusza–wyjaśnia Piotr Hamarnik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
Wszystkie obecnie eksploatowane pojazdy Mobilisa mają systemy klimatyzacji i ogrzewania, więc temperatura powinna być w miarę stała. Czy jednak pasażerowie mogą wpływać na to, jak ciepło bądź zimno jest w autobusie? – Pasażerowie mogą poprosić o włączenie ogrzewania, jeśli w pojeździe jest zimno, lecz zazwyczaj włączenie i wyłączenie ogrzewania odbywa się na polecenie wydane przez dyspozytora przez radiotelefon – mówi przedstawiciel firmy, Ireneusz Hyra.