„W ten sposób kreujemy wizerunek otwartego dla mieszkańców miasta”

W połowie sierpnia pojawiła się informacja, że Kraków zmienia system identyfikacji wizualnej. Logo zaprojektowała zwyciężczyni pierwszego konkursu na logo miasta sprzed 20 lat, natomiast resztę stworzyła krakowska agencja Opus B. System wizualny został doceniony przez branże i zgarnął prestiżową nagrodę.

Jak mówi Elżbieta Kantor, pomarańczowe logo zestarzało się – w zeszłym roku minęło 20 lat, odkąd pojawiło się na materiałach promocyjnych miasta. Dyrektor wydziału promocji miasta i turystyki twierdzi, że stary znak nie spełniał już swoich funkcji i był nieczytelny. – Teraz mamy nowe logo, które stało się kanwą do budowy nowej identyfikacji wizualnej (SIW) – stwierdza Kantor.

Widać, że autorka nie odeszła od swojego pomysłu, tylko postanowiła unowocześnić to, co do tej pory dobrze funkcjonowało. – Teraz znak jest bardziej czytelny – zaznacza dyrektor.

Nowy system identyfikacji wizualnej to gruba książka, która szczegółowo opisuje, w jaki sposób i jak używać kolorów, fontów, piktogramów czy loga. Obecnie wszystkie jednostki miejskie mają korzystać właśnie z tego „podręcznika”.

– Mamy też opcje kolorystyczne dopasowane do danych dziedzin życia, np. zieleń będzie używana przez Zarząd Zieleni Miejskiej, ale wyłącznie w akcjach promocyjnych. Chcemy też narzucać spółkom miejskim dane ramy, jeśli będziemy współpracować – tłumaczy Elżbieta Kantor.

Miasto otwarte

Zdaniem twórców SIW logo i cały system wyróżniają markę i miasto Kraków od tego, co można znaleźć w internecie. – W ten sposób kreujemy wizerunek otwartego na mieszkańców miasta – uważa dyrektor Kantor.

Od początku jednak pojawiały się zarzuty, dlaczego logo i kolory są niebieskie. – Mnie skojarzyło się to z policją i parkingami – przyznaje radny Aleksander Miszalski. – Nie mogło zostać pomarańczowe? – dopytuje.

Okazało się, że twórcy zaczerpnęli z historii. Sięgnęli do barw miasta, a odcień niebieskiego jest wyjęty z herbu. – Taki kolor pojawia się już w XVII wieku i jest on najbardziej charakterystyczny dla naszego miasta. Pomarańcz za bardzo się narzuca i często nie współgra z innymi kolorami. Chcieliśmy uspójnić i uspokoić komunikację z naszymi klientami, mieszkańcami, turystami – odpowiada Elżbieta Kantor.  – W czasach PRL-u tylko w Krakowie mogły jeździć niebieskie tramwaje. W reszcie kraju – czerwone – dodaje Ryszard Kapuściński.

Tak więc z Krakowa, ze wszystkich materiałów promocyjnych i gadżetów, znika zarówno pomarańczowa „Cracovia” jak i gdzieniegdzie jeszcze pojawiające się kolorowe KRK, które nikogo do siebie nie przekonało. Po drodze mieliśmy przejściowy sam napis „Kraków”. Nowe logo będzie sukcesywnie się pojawiać na wszelakich zamówionych przez miasto i miejskie jednostki materiałach promocyjnych.

Warto też dodać, że agencja Opus B za krakowski system identyfikacji wizualnej otrzymała międzynarodową nagrodę Red Dot Award: Communication Design 2017.