Walka o Zakrzówek. Salwatorianie zabierają głos w sprawie użytku ekologicznego

Jest pomysł, by wzmocnić ochronę przyrody na Zakrzówku. Użytek ekologiczny objąłby m.in. działki, należące do salwatorianów. Księża są przeciwni. Traktują je jako rezerwę pod rozbudowę centrum rekolekcyjnego. Zaznaczają jednocześnie, że to dalekosiężne plany.

Zakrzówek jest już w części objęty użytkiem ekologicznym, który został ustanowiony w 2018 roku. Ochroną objęto obszar blisko 18 hektarów pomiędzy ulicami Wyłom i św. Jacka, na którym występują m.in. modraszek, traszka oraz gniewosz plamisty (wąż, który jest zagrożony wyginięciem).

Przez teren użytku biegnie wąska ścieżka dydaktyczna, nieopodal której można czasami zobaczyć dziki. To piękny obszar, gęsto porośnięty roślinnością. Spacerując pośród bujnej zieleni można zapomnieć, że jesteśmy w mocno zabudowanym mieście. Przypominamy sobie o tym dopiero w momencie, gdy docieramy do ulicy św. Jacka, wzdłuż której wybudowano wiele domów jednorodzinnych. Tam, gdzie jest jeszcze trochę miejsca, powstają kolejne.

„Według naukowców teren ten stanowi otoczenie miejsc rozrodu kilku chronionych gatunków płazów, w tym traszki grzebieniastej i kumaka nizinnego, które wymagają odpowiednich siedlisk lądowych w promieniu kilkuset metrów od siedlisk wodnych. Zdaniem naukowców teren ten jest szczególnie istotny dla występowania i zachowania populacji chronionych gatunków płazów i gadów” – przekazała nam Słodkowska-Łabuzek. Zwróciła jednocześnie uwagę, że użytek to forma ochrony przyrody, która całkowicie leży w kompetencjach gminy. „Dlatego też określenie wartości przyrodniczych obiektu, uzasadniających powołanie takiej formy ochrony przyrody, leży po stronie samorządu” – podsumowała rzeczniczka krakowskiej RDOŚ.

O temat użytku pytamy więc w krakowskim magistracie. Urzędnicy głównie odnieśli się do jedynej działki na terenie planowanego użytku, która należy do gminy. Pozostałe są w rękach prywatnych. – Działką zajmuje się Zarząd Zieleni Miejskiej. Poza północnym fragmentem, obejmującym dawną pętlę autobusową (obecnie parking), jest ona częścią szlaku migracji chronionych gatunków płazów, co potwierdzają obserwacje pracowników ZZM – przekazała Emilia Król z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa.

W dalszej części odpowiedzi urzędnicy powołują się na stanowisko RDOŚ. – Zgodnie z nim najbardziej wartościowe pod względem przyrodniczym są dwie działki: miejska i prywatna [nie należy do salwatorian, przyp. red.] – dodaje Król. – Niemniej jednak RDOŚ zaznaczyła, że termin (poza okresem wegetacyjnym) dokonania oceny terenowej całego obszaru, który miałby zostać objęty użytkiem, nie był odpowiedni do pełnej jego waloryzacji – skwitowała.

Temat nowego użytku wróci na sesję RMK końcem września tego roku.