Walkower dla Wisły? Walkower dla Śląska? Wiele możliwości i apogeum emocji
Czy mecz Śląsk Wrocław - Wisła Kraków się odbędzie?
Piłkarska Polska żyje tym tematem od ubiegłego tygodnia. Zaczęło się w piątek od spodziewanego komunikatu Wrocławian, że nie zamierzają wpuścić fanów Wisły. Ostro decyzję skomentował trener Wisły Mariusz Jop.
Klub z Wrocławia, z prezesem Remigiuszem Jezierskim na czele, tłumaczy, że wynika to z obaw o bezpieczeństwo. Powodem ma być duża wrogość grup kibicowskich Śląska i Wisły.
Jednym z argumentów jest zakwalifikowanie meczu jako imprezy masowej podwyższonego ryzyka. Narracja Wrocławian jest tutaj dość łatwa do obalenia – rocznie takich spotkań tylko w ekstraklasie i I lidze jest kilkadziesiąt i organizatorzy wraz ze służbami są w stanie zapewniać bezpieczeństwo na stadionie i poza nim. W przypadku tego konkretnego meczu mówimy o jednym z najnowocześniejszych obiektów w kraju.
Nie pojadą kibice, nie pojedzie zespół?
Komenda Miejska Policji we Wrocławiu w odpowiedzi na pytania naszej redakcji potwierdza, że decyzja dotycząca kibiców Wisły została podjęta wyłącznie przez klub. Te same informacje w rozmowie z TVP Sport przekazał oficer prasowy, komisarz Wojciech Jabłoński. Służby mogą opiniować, ale decyzja należy do organizatora.
W środę ok. godz. 10:00 prezes lidera I ligi, Jarosław Królewski, poinformował, że daje Śląskowi i policji 48 godzin na przedstawienie racjonalnych powodów braku zgody na udział w meczu fanów Wisły i wytłumaczenie, co się dzieje we Wrocławiu. Zapowiedział, że w piątek klub poinformuje, czy drużyna pojedzie na spotkanie. Jeżeli doszłoby do takiej sytuacji, byłoby to bezprecedensowe wydarzenie.
Mecz zaplanowano na sobotę 7 marca o godz. 17:30.
Wniosek Wisły do PZPN. Tego oczekuje
W środę wieczorem Wisła podjęła kolejne działania. Klub złożył oficjalny wniosek do zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej i Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN. Ma 20 stron, więc nie będziemy go zamieszczać w całości. Można go znaleźć na stronie internetowej klubu.
Wisła wnioskuje w nim o:
- ocenę zasadności decyzji Śląska i – w przypadku stwierdzenia braku zasadności – zobowiązania gospodarza meczu do przyjęcia kibiców krakowskiej drużyny w liczbie co najmniej 5 proc. udostępnionych miejsc na stadionie,
albo
- o nałożenie na Śląsk kary dyscyplinarnej – rozegrania spotkania bez udziału kibiców obu zespołów, w związku z brakiem zapewnienia należytego bezpieczeństwa, lub zmianę miejsca rozegrania meczu na stadion Wisły,
albo
- o wyznaczenie nowego terminu rozegrania meczu, w tym na stadionie we Wrocławiu – pod warunkiem organizacji w zgodności z przepisami PZPN i zapewniania bezpieczeństwa zawodnikom, trenerom, władzom i delegacji Wisły
albo
- o ukaranie Śląska walkowerem (wynik 0:3 dla Wisły)
„W tym miejscu pragnę podkreślić, że Wisła Kraków pozostaje w pełnej gotowości sportowej do rozegrania przedmiotowego meczu w terminie wyznaczonym w terminarzu rozgrywek, przy zachowaniu warunków organizacyjnych oraz bezpieczeństwa wynikających z obowiązujących przepisów Polskiego Związku Piłki Nożnej, w szczególności w zakresie zapewnienia możliwości udziału zorganizowanej grupy kibiców drużyny gości oraz zagwarantowania bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom wydarzenia sportowego” – napisał Jarosław Królewski.
Zagrożenie walkowerem
Trudno przewidzieć, jaki będzie dalszy bieg wydarzeń. Czy PZPN zainterweniuje? Czy Wisła rzeczywiście nie pojedzie na mecz, jeżeli termin spotkania zostanie utrzymany, a jej kibice nie będą mogli wejść na stadion? Część sympatyków Białej Gwiazdy obawia się scenariusza, w którym to Wisła zostanie ukarana walkowerem za niestawienie się na spotkaniu. Strata trzech punktów na koniec sezonu może mieć wpływ na ostateczne rozstrzygnięcia. Klub walczy o powrót do ekstraklasy.
Trzeba zakładać i taki scenariusz, że do końca sezonu, a nawet po jego zakończeniu nie będzie wiadomo, ile punktów będą mieć Krakowianie. Jarosław Królewski wydaje się zdeterminowany jak nigdy i wygląda na to, że będzie walczył do końca.
Nie można wykluczyć, że sprawa będzie miała finał w sądach powszechnych. Tutaj można podać przykład Lechii Gdańsk z ekstraklasy, której odjęto pięć punktów za zaległości finansowe, ale nadal nie złożyła broni i walczy na drodze sądowej.
Wsparcie i rozmowa
W weekend Wisłę wsparł Małopolski Związek Piłki Nożnej. Prezydium zarządu w wydanym oświadczeniu sprzeciwiło się decyzji Śląska i wezwało PZPN do kontroli. Teraz zostało skierowane także do PZPN, ale w MZPN przyznają, że niewiele mogą zrobić, ponieważ im nie podlega piłka profesjonalna.
Dolnośląski Związek Piłki Nożnej oficjalnie nie zabrał głosu.