Wandalizm w krakowskim parku. Mieszkańcy mają już tego dość

Zamiast relaksu – graffiti i połamane deski. W parku nad Białuchą wandalizm stał się codziennością. Mieszkańcy pytają: – czy warto inwestować, skoro nie wszyscy dorośli do dbania o takie przestrzenie.

Miał być azylem spokoju i przyrody, a stał się celem ataków wandali. Olsza Park nad Białuchą zmaga się z falą zniszczeń, które w ostatnim czasie przybrały na sile. 

Zniszczone tablice informacyjne, połamane deski w stolikach i skradzione elementy małej architektury – to smutny krajobraz, który w ostatnich miesiącach zastają spacerowicze. 

Zniszczone elementy wyposażenia w parku nad Białuchą
Zniszczone elementy wyposażenia w parku nad Białuchą
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

„Zbydlęcenie” i brak szacunku

Mieszkańcy nie kryją wściekłości. Pod adresem sprawców padają mocne słowa, a w komentarzach dominuje poczucie bezsilności wobec bezmyślnej agresji. – To zbydlęcenie – komentują.

Jakiekolwiek inwestycje w tym mieście mijają się z celem, tak długo, aż mieszkańcy dorosną do tego, żeby coś dostać za własne podatki. Narzekamy na włodarzy miasta, że tylko własnych interesów pilnują. A co się dziwić, jak zwierzaki po mieście grasują i nie mowa tu o dzikach tym razem
Mieszkanka
Zniszczone elementy wyposażenia w parku nad Białuchą
Zniszczone elementy wyposażenia w parku nad Białuchą
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Miasto naprawia, straż patroluje

Krakowski magistrat zapewnia, że nie zostawi parku na pastwę wandali. Patrycja Piekoszewska z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa informuje, że straż miejska objęła teren regularnymi kontrolami, także w nocy. – Ma to na celu ograniczenie podobnych incydentów – tłumaczy urzędniczka.

Jednocześnie rusza wielkie sprzątanie po chuliganach.

Usuwanie szkód odbywa się na bieżąco. W najbliższym czasie planowane jest usunięcie graffiti z tablicy informacyjnej (w możliwym zakresie), ponowny montaż domków dla owadów (do końca przyszłego tygodnia), a także wymiana uszkodzonych desek w stoliku (do końca kwietnia)
Patrycja Piekoszewska
Zniszczone elementy wyposażenia w parku nad Białucha.
Zniszczone elementy wyposażenia w parku nad Białucha.
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Było zgłoszenie?

Przedstawicielka krakowskiego magistratu informuje nas, że sprawa została również zgłoszona policji. Zapytaliśmy mundurowych o szczegóły, jednak oni przedstawiają sprawę nieco inaczej.

Kom. Piotr Szpiech, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie wyjaśnia: – Nie otrzymaliśmy zawiadomienia w sprawie zniszczenia mienia od zarządcy tego obiektu, w związku z czym nie prowadzimy postępowania w tej sprawie. Zniszczenie mienia ścigane jest na wniosek pokrzywdzonego i jest podstawą do wszczęcia postępowania i ustalania sprawcy bądź sprawców takiego czynu – wylicza.

Skąd zatem rozbieżność informacji? W krakowskim magistracie wyjaśniają, że zgłoszenie zostało złożone bardzo niedawno, po ostatnich dewastacjach, które miały miejsce dosłownie w ostatnich dniach.

Policjanci zarówno umundurowani, jak i nieumundurowani z miejscowego komisariatu, podczas patrolowania tego rejonu będą zwracać uwagę, czy nie dochodzi do niszczenia mienia w tej okolicy
Piotr Szpiech