Wdowczyk: Muszę postawić piłkarzy na nogi, przed nami nowe wyzwania

Wisła Kraków nie wykorzystała szansy i zamiast o europejskie puchary będzie musiała walczyć o utrzymanie w lidze. Krakowianie zremisowali 1:1 z Zagłębiem Lubin w 30. kolejce ekstraklasy.

Samo życie

Przed meczem wszystko zależało od zespołu Dariusza Wdowczyka. Wygrana na sto procent dawała Białej Gwieździe grę w grupie mistrzowskiej. Gospodarze dobrze zaczęli, ale w drugiej połowie stracili gola i tylko zremisowali.  – Piłkarze są przygnębieni. Mieliśmy duże nadzieje, ale się nie udało. Przed nami kolejny tydzień i nowe wyzwania. Trzeba postawić piłkarzy na nogi. Samo życie, remis smakuje dla nas jak porażka – nie krył szkoleniowiec.

Trener, który prowadził krakowian w czterech ostatnich spotkaniach (trzy wygrane i remis) pochwalił jednak swój zespół. – Kibice zobaczyli dobre widowisko. Dziękuję im, że cały mecz nas wspierali, byli za nami. Oni chcą oglądać taką Wisłą – walczącą do końca i wierzącą w zwycięstwo. Idziemy w dobrym kierunku – powiedział Dariusz Wdowczyk.

Co z Brożkiem?

W protokole wpisany był Paweł Brożek, ale napastnik zszedł z rozgrzewki i od pierwszej minuty zastąpił go Krzysztof Drzazga. – Paweł miał problemy z łydką. Nie chcieliśmy tego nagłaśniać, czekaliśmy do końca. Na rozgrzewce uznał, że jednak nie da rady. Zabrakło nam kilku dni, teraz będzie przygotowywał się do kolejnych spotkań – tłumaczył opiekun Białej Gwiazdy.