Wdowczyk po derbach: Słońce zaświeci i dla nas
Pierwsze derby Krakowa w życiu Dariusza Wdowczyka zakończyły się porażką jego zespołu, Wisły Kraków, 1:2. – To cios, ale słońce zaświeci i dla nas – powiedział trener gości.
O wygranej gospodarzy zadecydowały bramki z początku i końca pierwszej połowy Marcina Budzińskiego oraz Mateusza Szczepaniaka. Honorowego gola dla Wisły strzelił w ostatnich minutach spotkania Patryk Małecki. – Zanim mecz się rozpoczął, już przegrywaliśmy 0:1. Szybko się otrząsnęliśmy. Stwarzaliśmy sytuacje, jednak nie potrafiliśmy wykorzystać. Było parę okazji, by zagrozić bramce Cracovii. Prowadziliśmy grę, by przed przerwą nadziać się na kontrę i dostać drugą bramkę. Wynik zmusił nas do tego, by grać ofensywnie, ale takich akcji w drugiej połowie nie przeprowadziliśmy zbyt wiele – mówił po końcowym gwizdku Dariusz Wdowczyk.
Tuż przed zejściem na przerwę boisko opuścił Paweł Brożek. Szkoleniowiec tłumaczył, że miał uraz żeber. Jednak Wdowczyk zganił napastników za cały mecz. – Odstawali od reszty – przyznał.
W kadrze na derbowe spotkanie zabrakło Richarda Guzmicsa. Węgierski stoper łączony jest jednym z klubów Serie A. – Wiem, że trwają rozmowy odnośnie jego transferu. Rysiek nie wystąpił jednak ze względu na uraz kolana – wyjaśnił Wdowczyk.