Wiceprezydent Trzmiel o podwyżkach cen biletów i reformie komunikacyjnej [Rozmowa]

Czy rozpocznie się przebudowa torowiska pomiędzy rondem Mogilskim a placem Centralnym? Kiedy zostanie wprowadzona wielka reforma komunikacji miejskiej? Dlaczego trzeba doprowadzić do podwyżek cen biletów? – na te oraz inne pytania odpowiada w rozmowie z Patrykiem Salamonem Tadeusz Trzmiel, zastępca prezydenta Krakowa ds. infrastruktury i inwestycji.

Patryk Salamon, LoveKraków.pl: Przebudowa torowiska pomiędzy rondem Mogilskim a Placem Centralnym jeszcze się nie rozpoczęła. Miało to nastąpić we wrześniu tego roku. Co się dzieje z tym zadaniem?

Tadeusz Trzmiel, wiceprezydent Krakowa ds. infrastruktury i inwestycji: W tej chwili opiniowany jest ponowny raport oddziaływania na środowisko przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Postanowienie z urzędu powinniśmy dostać w tym tygodniu. Mam zapewnienie, że będzie to we wtorek. Jeśli sprawa w RDOŚ potoczy się we właściwym kierunku, to na początku grudnia Urząd Miasta Krakowa wyda pozwolenie na budowę. Decyzja administracyjna pozwoli wykonawcy na rozpoczęcie robót.

Teraz budujemy podstację tramwajową przy ulicy Wieczystej. Na dniach rozpoczniemy przebudowę sieci wodociągowej na jednej nitce jezdni ulicy Mogilskiej. To są zadania, na które uzyskaliśmy pozwolenia wcześniej. Do prac w większym zakresie Budimex przystąpi na początku grudnia.

Jednak zapewnienia, że inwestycja za kilka dniu ruszy słyszałem już kilka razy. W połowie września mówił Pan na komisji infrastruktury, że w tym samym miesiącu na teren budowy wjedzie już ciężki sprzęt. Nic się jeszcze nie wydarzyło.

Niestety, procedura przewiduje również odwołanie i w ramach rozpatrywania decyzji środowiskowej ponownego oddziaływania na środowisko Federacja Zielonych zgłosiła kolejne zastrzeżenia. Były to identyczne wnioski, jakie już organizacje ekologiczne kierowały poprzednio, ale Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska musi je rozpatrzyć i to czyni. Wierzę, że inwestycja wystartuje w tym roku.

Jeśli jednak nie uda się uzyskać pozwolenia na budowę…

Nie przewidujemy innego scenariusza, niż realizacja zadania. Modernizacja torowiska, ulicy Mogilskiej i al. Jana Pawła II oraz przebudowa ronda Czyżyńskiego są w 59% sfinansowane ze środków europejskich i musimy to rozliczyć do 2015 roku. Po drugie, chcemy uzyskać efekt w postaci wybudowanego odcinka tramwaju i możliwości udrożnienia ulicy Lema na koniec kwietnia przyszłego roku.

17 listopada zeszłego roku doszło do reformy komunikacyjnej. Jak Pan, z punktu widzenia osoby nadzorującej organizację transportu publicznego, ocenia zmianę siatki połączeń?

Było to zoptymalizowanie pomiędzy potrzebami a możliwościami finansowymi miasta. W tym roku udaje się systematycznie przesyłać środki, jako wynagrodzenie za umowę o realizację usług do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. Czegoś podobnego nie można było zrobić w latach poprzednich. To jest bardzo pozytywny objaw reformy, z uwagi na fakt, że MPK może inwestować np. w zakup kolejnych 36 wagonów tramwajowych.

Oczywiście ocenę reformy komunikacyjnej zakłócają okresowo przerwy z tytułu remontów. W przyszłym roku będzie ich jeszcze więcej. Dojdzie do wyłączenia z ruchu tramwajowego ulicy Mogilskiej. Wtedy tramwaje zostaną skierowane na aleję Pokoju, choć na Mogilskiej utrzymamy zastępczą komunikację autobusową. Z powodu budowy torowiska pomiędzy Lipską a Wielicką czasowo wyłączony musi być ruch tramwajowy na ulicy Wielickiej. Wszystkie nasze działania – zarówno inwestycyjne, jak i związane z optymalizacją siatki połączeń – podejmujemy, aby stworzyć jak najlepsze warunki dla pasażerów.

Nie wydaje się Panu, że po reformie potrzeba jeszcze więcej kursów komunikacji zbiorowej?

Na pewno byłaby potrzeba zwiększenia ilości i częstotliwości kursowania zarówno taboru tramwajowego, jak i autobusowego. Mówię głównie o wzmocnieniach poza szczytami komunikacyjnymi i w dni wolne od pracy. Ale na razie po prostu nas na to nie stać.

Po oddaniu, we wrześniu 2015 r., nowego torowiska z estakadą pomiędzy ulicami Lipską a Wielicką znów będzie trzeba przeorganizować komunikację? Nowa trasa, większa liczba wozokilometrów, to pieniędzy na transport publiczny będzie więcej? Czy znów, jak w przypadku uruchomienia trasy na Czerwone Maki, w takim samym budżecie trzeba będzie obsłużyć nowe kilometry torowisk tramwajowych?

Linia Lipska-Wielicka przede wszystkim skraca odcinek trasy tramwaju nr 50, która będzie na pierwszym etapie wyłącznie kursować przez estakadę. Efekt, jaki uzyskamy w wyniku wybudowania tego odcinka, to znaczne skrócenie czasu przejazdu między Krowodrzą Górką a Kurdwanowem. Zmniejszy się nieco ilość tramwajów w ciągu ulicy Wielickiej i Limanowskiego, co też pozwoli na upłynnienie ruchu w tym rejonie. Nie będzie potrzeby zwiększenia ilości tramwajów. Częstotliwość pięciominutowa i dziesięciominutowa po szczycie zostanie utrzymana na linii nr 50.

Co jakiś czas powraca pomysł, aby doprowadzić do wielkiej reformy komunikacyjnej. W takim wariancie tramwaje miałyby jeździć z częstotliwością co sześć i dwanaście minut. Jak wyglądają pracę nad tym projektem?

Rok temu wprowadziliśmy pierwszy etap remarszrutyzacji. Nie wymyliśmy czegoś nowego, tylko z wielkiej remarszrutyzacji, która została opracowana, wybraliśmy pewien element, pozwalający na uruchomienie tego systemu, obecnie funkcjonującego. Duża remarszrutyzacja zmierza do tego, żeby częstotliwość na wszystkich liniach tramwajowych była co sześć i dwanaście minut. Na dzień dzisiejszy tego nie uzyskujemy.

Ale czy uda się doprowadzić do wielkiej reformy komunikacyjnej?

Do wprowadzenia nowej siatki połączeń potrzebne jest 20 milionów złotych dodatkowych pieniędzy. Prezydent Jacek Majchrowski i Rada Miasta Krakowa założyli, że w roku przyszłym nie będzie żadnych podwyżek cen biletów, to nie ma możliwości, aby podjąć się w 2014 roku wyzwania stworzenia nowej marszruty dla miasta.

Natomiast liczymy na to, że w przyszłym roku pojawią się dodatkowe środki z Unii Europejskiej, które powinny w pewnym zakresie, bo takie są zapowiedzi ministra Rozwoju Regionalnego, zrefundować nakłady poniesione w latach 2007-2013 na inwestycje. Jeżeli tak będzie, to może stworzymy warunki, ażeby od pierwszego stycznia 2015 roku wprowadzić pełną remarszrutyzację.

Niespełna dwa miesiące temu, zgłosił Pan pomysł, aby bilety na komunikację miejska były droższe. Dalej Pan chce to zrealizować?

Jestem pragmatyczny w tym zakresie. Twierdzę, że optymalnym wariantem byłoby, ażeby rok rocznie, w  formie uchwały kierunkowej czy pewnej polityki w zakresie funkcjonowania i dofinansowania transportu publicznego, była podwyżka o wskaźnik inflacji, która rekompensowałaby wzrosty kosztów w zakresie paliw, energii i innych elementów decydujących o wysokości kosztów transportu publicznego w Krakowie. W dalszym ciągu reprezentuję stanowisko, że podwyżka jest koniecznością. Natomiast prezydent, jak i radni uznali, że nie będzie podwyżek. Ja się temu podporządkuję.

Dążył Pan do tego, żeby tylko ceny biletów jednorazowych wzrosły? Czy podwyżka miałaby objąć również bilety okresowe, z których korzystają najczęściej i najchętniej mieszkańcy Krakowa?

Zakładaliśmy trzy warianty podwyżek. Pierwszy dotyczył podwyżki o wskaźnik inflacji wszystkich biletów, bez wyjątku. Druga wersja przewidywała, że wzrosną ceny tylko biletów okresowych, ponieważ utrzymywane były na tym samym poziomie od kilku lat. Trzeci wariant miał obejmować bilety jednorazowe. Temat niestety w tej chwili nie jest aktualny.

fot. Paweł Krawczyk/krakow.pl