Wiceprezydent Trzmiel: Remont Basztowej dzielimy na etapy [Rozmowa]

O opóźnieniach w inwestycjach tramwajowych i stanie krakowskich torowisk rozmawiamy z wiceprezydentem Tadeuszem Trzmielem.

Patryk Salamon, LoveKraków.pl: Kiedy można spodziewać się remontu ulicy Basztowej?

Tadeusz Trzmiel, zastępca prezydenta Krakowa ds. infrastruktury: W tym roku.

W tym roku rzeczywiście powinien się zacząć, jednak ZIKiT nie dysponuje jeszcze projektem przebudowy.

My mamy trzy etapy na ulicy Basztowej. W pierwszym będziemy przebudowywać skrzyżowanie i rozjazd przy przystanku Dworzec Główny, później skrzyżowanie z ulicą Długą, równocześnie z realizacją odcinka ulicy Basztowej. Robimy wszystko, żeby remont rozjazdu Dworzec Główny rozpocząć realizować jeszcze w tym roku.

To chyba będzie mało realny termin. Firma, która dostała zlecenie na wykonanie projektu przebudowy, cały czas pracuje nad tym dokumentem i można się go spodziewać dopiero pod koniec września. Wcześniej padały zapewnienia ze strony urzędników, że remont zacznie się zaraz po Światowych Dniach Młodzieży, czyli na początku sierpnia.

Jestem po wtorkowej rozmowie z firmą, która projektuje układ. Ustalaliśmy, że projekt będzie gotowy w sierpniu. Jest procedowana w tej chwili decyzja środowiskowa i będziemy robić wszystko, aby po wakacjach rozpocząć inwestycję. Mówię tu o węzłach, a nie pozostałym odcinku ulicy Basztowej. My natomiast do tej pory nie mogliśmy ogłaszać przetargów na zadania, które są współfinansowane ze środków europejskich, gdyż od 18 kwietnia prawo polskie w zakresie zamówień publicznych nie było dostosowane do prawa europejskiego. W tej chwili prezydent podpisał ustawę i za 14 dni będzie to już prawomocne, w związku z czym w sierpniu będziemy mogli ogłaszać pierwsze przetargi np. na modernizację ulicy Igołomskiej, budowę linii tramwajowej na Górkę Narodową, parkingi Park&Ride czy ścieżki rowerowe. I w ten sposób będziemy uruchamiać sukcesywnie zadania, które są współfinansowane ze środków europejskich.

Panie prezydencie, jednak powrócę do stanu torowisk w Krakowie i remontów. Przebudowa ulicy Basztowej powinna rozpocząć się w sierpniu, ale się nie rozpocznie. Czy ktoś poniesie odpowiedzialność za opóźnienie tak ważnej inwestycji w ścisłym centrum miasta?

Rozpocznie się wtedy, kiedy będziemy mieć komplet dokumentów i decyzje administracyjne, które pozwolą na realizację tej inwestycji. Szczególne formalności muszą być dopełnione z uwagi na fakt, że jest to zadanie współfinansowane ze środków europejskich. Żadnych uchybień w tym zakresie i na tym etapie przygotowania inwestycji nie może być.

Co dalej z kolejnymi remontami torowisk? Jak z ulicą Kościuszki?

Na przełomie sierpnia i września przedstawimy szczegółowy harmonogram przebudowy ulic i torowisk na lata 2017-2019, które realizujemy w ramach środków europejskich na kwotę ponad 170 milionów złotych.

Jeszcze chciałbym poruszyć temat bieżącego utrzymania torowisk. Co jakiś czas widzimy wyskakujące szyny, ale czy nie można na bieżąco przeprowadzać regeneracji?

Jak pan zapewne wie, radni dzielnicy Zwierzyńca wypowiedzieli się w tej sprawie, że po co naprawiacie sytuacje awaryjne, skoro za rok będzie remont. Absolutnie nie możemy do tego podchodzić do tego w ten sposób, bo wybrzuszenia czy pękania szyn są zagrożeniem dla życia i zdrowia. W związku z tym podejmujemy te naprawy w dość szerokim zakresie, natomiast są jeszcze odcinki, szczególnie w technologii węgierskiej, gdzie niektóre elementy są na już na tyle skorodowane, że nie jesteśmy w stanie tego przewidywać. Reagujemy na sytuację. Dlatego stworzyliśmy tak bogaty program, jakiego jeszcze nie było jeśli chodzi o przebudowę torowisk, w najbliższych trzech latach, aby takich sytuacji uniknąć. Potwierdziliśmy to, że po przebudowie ulicy Podwale, Straszewskiego i Dunajewskiego tam nie trzeba polewać torowiska wodą, aby chronić szyny przed wybrzuszaniem.

Sypią się inne torowiska. Podam pierwszy przykład: wybrzuszona od kilku dni betonowa płyta na Kalwaryjskiej, w której umieszczono torowisko. Za chwilę może tam dojść do wybrzuszenia szyn.

To torowisko ma już 14 lat i ma prawo przy takiej częstotliwości przejeżdżających wagonów tramwajowych, że szyny są wypracowane. Natomiast ZIKiT musi zareagować na takie sytuacje i na pewno na to szybko zareaguje.

Tory mogą być zużyte, jak sam pan stwierdził chwilę wcześniej, ale w tym roku totalnie opuszczona została kwestia szlifowania torowisk. Wystarczy przejechać się ulicą Zakopiańską, gdzie tramwaj wydaje odgłosy jak stary radziecki czołg.

Na pewno nie realizujemy wszystkich potrzeb w tym zakresie. Ja wielokrotnie podejmowałem tę sprawę w ZIKiT, ażeby zająć się tym tematem. Szlifowanie może występować jedynie w nocy, dlatego zaległości są na tyle duże. Sam zwracam na to uwagę, że szyny są pofalowane.

Nie wystarczy raz na kilka lat szlifować. W zeszłym roku odcinki były szlifowane, a w tym roku już są pofalowane. Przykład z centrum Krakowa: tramwaje przejeżdżające przez torowisko na ulicy Monte Cassino powodują nadmierny hałas. Po kilku miesiącach wracamy do stanu sprzed szlifowania.

To jest teoretycznie kwestia współpracy koła z szyną. To nie jest sprawa tylko szyn, ale również obręczy tramwajowych.

Ale pod pana podlegają dwie jednostki, które powinny w tym zakresie współpracować. MPK i ZIKiT od lat toczą wojenkę o to, kto ma twardszą stal.

Takie dyspozycje są wydane, że szyny mają mieć większą wytrzymałość, bo łatwiej jest wymieniać obręcze kół, nawet gdybyśmy mieli to robić częściej, niż przeprowadzać naprawę torowisk. I takie ustalenia i dyspozycja z mojej strony została przekazana na początku tego roku.