Więcej, niż było w planie. Koleje podsumowują ŚDM
Kolejni przewoźnicy podsumowują swoje działania podczas Światowych Dni Młodzieży. W organizację tego wydarzenia zaangażowanych było łącznie 10 tysięcy pracowników kolei. Ich praca okazała się jeszcze bardziej potrzebna, niż wcześniej planowano.
PKP nazywa Światowe Dni Młodzieży największym wyzwaniem organizacyjnym od 25 lat. Z pociągów różnych spółek skorzystało w sumie 1,1 mln pielgrzymów. Na tory wyjechało do obsługi ŚDM 2,6 tysięcy pociągów rejsowych i prawie 400 specjalnie zamówionych na tę okazję.
Większość pielgrzymów korzystała z usług Przewozów Regionalnych. Spółka zorganizowała niemal trzykrotnie więcej połączeń, niż w zwykłe dni. – Pielgrzymów obsługiwało 168 składów z całego kraju. Gdyby ustawić pociągi wykorzystywane przez Przewozy Regionalne w trakcie ŚDM jeden za drugim, łącznie miałyby długość ponad 13 kilometrów i mogłyby połączyć Kraków z Wieliczką – mówi Mikołaj Turowski, rzecznik prasowy spółki.
PKP Intercity obsłużyło 250 tysięcy pielgrzymów. Po raz pierwszy można było zobaczyć skład złożony z dwóch pociągów Pendolino, którym podróżowało równocześnie 800 osób. W przedsięwzięciu brało też udział ośmiu przewoźników samorządowych, w tym Koleje Małopolskie. Nasz regionalny przewoźnik obsłużył w tygodniu ŚDM 332 tys. pasażerów, czyli o prawie 260 proc. więcej niż w ciągu zwykłego tygodnia.
Było bezpiecznie
Światowe Dni Młodzieży upłynęły na kolei bezpiecznie i bez większych problemów. Tylko na początku spotkania młodych zdarzyły się dwa incydenty. Jednym było gwałtowne hamowanie pociągu jadącego przez Podłęże w nocy po mszy inauguracyjnej. Ktoś z pasażerów zaciągnął hamulec ręczny, w wyniku czego dziesięciu osobom trzeba było udzielić pomocy w związku z omdleniem, a jedną, uskarżającą się na ból kręgosłupa, przewieźć do szpitala. Co więcej, składu nie udało się uruchomić, więc konieczne było zorganizowanie transportu zastępczego.
Druga sytuacja to blokada dworca Kraków Główny po pierwszych uroczystościach. Zbyt wiele osób weszło równocześnie na teren dworca i perony, co spowodowało bardzo duże problemy organizacyjne. Na miejsce wysłano od razu dodatkowe siły policyjne i karetki pogotowia. Po tym zdarzeniu służby inaczej organizowały ruch pieszy na dworcu, by nie dopuścić do powtórzenia się takiej sytuacji. Przed powrotami pielgrzymów z ŚDM zorganizowano przed dworcami specjalne strefy buforowe, by na perony wpuszczać tylko tych podróżnych, którzy mieli podróżować danym pociągiem.
Więcej, niż planowano
I właśnie niedzielne i poniedziałkowe powroty były dla kolei najtrudniejszym zadaniem. Składy, które wyjeżdżały z Krakowa, szybko wracały, by zabrać kolejnych pielgrzymów. Okazało się, że z pociągów chce skorzystać dwukrotnie więcej pasażerów, niż przyjechało nimi do Krakowa. Tylko w dniach 31 lipca-1 sierpnia odprawionych z Krakowa zostało 500 tysięcy pasażerów.
Źródło: PAP, KAI, www.pope2016.com