Wieczysta poza burtą Pucharu Polski i bez trenera. Musiał zrezygnował! [ZDJĘCIA]
Wojciech Kwiecień, właściciel klubu, po raz pierwszy od dawna ma twardy orzech do zgryzienia. Jego klub przyzwyczaił kibiców do wysokich, efektownych zwycięstw, ale od awansu do III ligi nie jest już tak skuteczny. Posadą za słabe wyniki zapłacił Franciszek Smuda, ale to nie dało drużynie impulsu do awansu dalej w Pucharze Polski.
Peszko z urazem
Przed meczem było jasne, że nie będzie to łatwe spotkanie. Radunia w poprzednim sezonie grała w barażach o awans na zaplecze ekstraklasy i w środę nie przestraszyła się gwiazd Wieczystej.
Asystent Smudy, Rafał Jędrszczyk, przemeblował trochę skład. Zostawił poza kadrą m. in. Sławomira Peszkę, który narzekał na uraz mięśniowy i oglądał mecz z loży VIP, dał szansę tym, którzy ostatnio grai mniej. Sam dużo pokrzykiwał na swoich piłkarzy, nie mał skrupułów też m. in. wobec Denysa Favrova, który ma za sobą przecież występy w europejskich pucharach.
–To była najlepsza drużyna, z jaką w ostatnim czasie graliśmy – mówił wprost trener Raduni Sebastian Letniowski.
Presja rosła z każdym zagraniem