Wieliczka wychodzi na ulice w sprawie S7. Nie chcą powrotu odrzuconych wariantów
Tydzień temu, tuż przed długim weekendem, przeciwnicy budowy drogi S7 protestowali w trzech miejscach przeciwko działaniom Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
W tę środę planowany jest kolejny protest. Tym razem swój sprzeciw wobec części rozważanych wariantów chcą pokazać przede wszystkim mieszkańcy Wieliczki i okolicznych miejscowości.
Organizatorzy podkreślają, że protest jest reakcją na ponowne włączenie do analiz wariantów wschodnich, które jesienią 2025 roku zostały odrzucone. Ich zdaniem obecny powrót do tych rozwiązań oznacza dalsze przedłużanie niepewności mieszkańców.
Według zapowiedzi protest rozpocznie się o godz. 11.00 przed siedzibą GDDKiA przy ul. Mogilskiej. Następnie uczestnicy przejdą pod urząd wojewódzki przy ul. Basztowej, gdzie protest ma rozpocząć się o godz. 13.00. Kolejnym punktem będzie przemarsz pod Politechnikę Krakowską.
Mówią o naciskach politycznych
Jak zapowiadają organizatorzy, podczas protestu będą zwracać uwagę m.in. na ich zdaniem niewystarczającą skuteczność wariantów wschodnich w realizacji celu inwestycji, czyli przejęcia ruchu z Zakopianki.
– Jesienią 2025 roku warianty wschodnie zostały odrzucone jako niespełniające podstawowego celu inwestycji, jakim jest przejęcie ruchu z Zakopianki. Obecnie, mimo wcześniejszych ustaleń i wyników analiz, powrócono do ich ponownego rozpatrywania – pisze Komitet NIe dla S7 przez Biskupice.
– W naszej ocenie dzieje się to pod wpływem nacisków politycznych i społecznych ze strony części Krakowa, Swoszowic i Mogilan, które domagają się wyłączenia południa Krakowa z dalszych analiz. Oznacza to przenoszenie problemu komunikacyjnego metropolii na mniejsze gminy, które nie dysponują porównywalną siłą polityczną ani medialną – komentuje komitet.
Do udziału w demonstracji zachęca również na oficjalnym profilu Urząd Miasta i Gminy Wieliczka. W opublikowanym wpisie urzędnicy przekonują, że sprawa dotyczy nie tylko przebiegu drogi, ale także przyszłości mieszkańców.
– Za każdą kreską na mapie stoją ludzie. Za każdym wariantem stoją konkretne domy, rodziny, miejsca pracy, szkoły, codzienne trasy i życie, które nie może zostać potraktowane jak techniczny szczegół – czytamy na Facebooku.
Spór o dalsze analizy S7
Głos w sprawie zabrało też Stowarzyszenie Otwarta Wieliczka. – Warianty skrajne, tj wschodnie (brązowe) i zachodnie (granatowe) zostały już w dotychczasowych analizach uznane za bezcelowe, a teraz się do nich wraca i rekomenduje do dalszych analiz. To niespotykany populizm, który wywołuje chaos informacyjny i niepokoje społeczne – pisze stowarzyszenie na Facebooku i pokazuje uproszczoną mapę, w której warianty po wschodniej i zachodniej stronie nazywa „populistycznymi”.
W petycji przygotowanej przez społeczny komitet „Nie dla S7 przez wschód Wieliczki” autorzy domagają się definitywnego wykluczenia z dalszych analiz zarówno wariantów wschodnich, jak i zachodnich. Argumentują, że nie spełniają one założeń inwestycji lub generują inne problemy komunikacyjne, a ich dalsze analizowanie prowadzi do opóźniania procesu wyboru ostatecznego przebiegu drogi.