Wielkie dmuchanie na autostradzie

Cztery węzły, Punkt Poboru Opłat, blisko osiem tysięcy przebadanych kierowców, z czego trzech jadących pod wpływem alkoholu. To efekty przeprowadzonej wczoraj akcji badania trzeźwości na krakowskim odcinku autostrady A4.

O akcji zrobiło się głośno na krakowskich forach dla kierowców. Część z nich zżymała się, że funkcjonariusze utrudniają ruch na obwodnicy, część przyklaskiwała. I słusznie, bo policjanci wyeliminowali trzech potencjalnych zabójców za kółkiem.

TIR-em po pijaku

Policjanci prowadzili akcję na czterech węzłach autostradowych i w Punkcie Poboru Opłat w Balicach. Wśród niemal ośmiu tysięcy „dmuchających” kierowców, trzech okazało się jechać na podwójnym gazie. Dwie osoby znajdowały się w stanie nietrzeźwości, wsród nich kierowca TIR-a, u którego badanie alkomatem ujawniło niema promil alkoholu.

Nie zabrakło też dziwnych zachowań. W jednym przypadku doszło do sytuacji, w której kierowca przed punktem kontrolnym zamieniał się miejscami z pasażerem pojazdu. Jak stwierdził, powodem takiego zachowania, był strach przed „wydmuchaniem”, ponieważ poprzedniego wieczora spożywał alkohol.

Kontrole były, są i będą

Jak informuje Komisariat Autostradowy Policji, liczba policjantów biorących udział w akcji była dostosowana do natężenia ruchu na poszczególnych węzłach, zaś akcja nie spowodowała szczególnie uciążliwego spiętrzenia ruchu. Policjanci zaznaczają, że powodami spowolnień były ciekawość przejeżdzających, osławionych „apaczy” i lęk przed kontrolą.

Od stycznia 2018 roku policjanci ujawnili blisko 80 kierujących, którzy podróżując autostradą znajdowali się pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze podkreślają, że najgorsza w tej sytuacji może być bezczynność, a przyzwolenia do takich patologicznych zachowań jak kierowanie po alkoholu ze strony Komisariatu Autostradowego Policji w Krakowie nie ma i nie będzie nigdy.