Wierni mówią o swoim kardynale. „Docenimy dar papieża Leona”

Ingres kard. Grzegorza Rysia na Wawelu stał się manifestacją emocji, oczekiwań i wizji Kościoła, który chce być wspólnotą łaski, misji i dialogu.

Mglista sobota na Wawelu

W mglisty zimowy poranek na Wzgórzu Wawelskim zgromadzili się wierni, duchowni i zaproszeni goście, by uczestniczyć w ingresie nowego metropolity krakowskiego, kard. Grzegorza Rysia. 

Od wczesnych godzin wokół katedry było widać zwiększony ruch – do świątyni zmierzali zarówno mieszkańcy Krakowa, jak i pielgrzymi z innych diecezji, w tym liczna grupa z archidiecezji łódzkiej, której kardynał Ryś przewodził przez ostatnie osiem lat.

Ingres, zgodnie z kościelną tradycją, był uroczystym objęciem katedry przez nowego arcybiskupa. Kardynał Ryś w homilii wielokrotnie podkreślał jednak, że nie jest to wydarzenie osobiste, lecz „święto Kościoła”, moment, w którym Kościół „wydarza się” jako wspólnota.

Ingres kardynała Grzegorza Rysia
Ingres kardynała Grzegorza Rysia
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Zapytaliśmy tych, którzy przybyli tego dnia na Wzgórze Wawelskie o to, jakie emocje i myśli im towarzyszą. 

Przyjazd z Łodzi

Wśród uczestników była Anna z Pabianic, nauczycielka historii, która przyjechała do Krakowa specjalnym pociągiem zorganizowanym dla wiernych z archidiecezji łódzkiej. Tłumaczyła, że zależało jej na obecności w tym dniu, ponieważ – jak mówiła – chciała być „ze swoim arcybiskupem” w momencie przejścia do nowej posługi. 

– Lata spędzone przez kard. Rysia w Łodzi były dla tamtejszego Kościoła czasem intensywnych zmian i budowania relacji – wspomniała.

Ingres kardynała Grzegorza Rysia
Ingres kardynała Grzegorza Rysia
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Jej emocje korespondowały ze słowami samego kardynała, który w homilii mówił o Łodzi jako o miejscu, z którego „pochodzi” i które ukształtowało go jako biskupa diecezjalnego. Dziękował wiernym z tej archidiecezji za wspólną drogę i doświadczenie Kościoła.

– Mam nadzieję, że Kraków doceni ten prezent papieża Leona, jakim jest dla was kard. Grzegorz – powiedziała. 

Katedra jako świadek historii

Wawelska katedra, wypełniona po brzegi, stała się tłem dla refleksji o historii i odpowiedzialności. Kardynał Ryś przywołał słowa sprzed 61 lat, wypowiedziane przy ingresie przez abp. Karola Wojtyłę, mówiące o wewnętrznym drżeniu towarzyszącym wejściu do tej świątyni. W jego interpretacji katedra nie była muzeum przeszłości, lecz miejscem, w którym historia Kościoła pozostaje „na ramionach biskupa” jako źródło życia i zobowiązania.

Centralnym motywem homilii była figura Maryi, przez którą, jak wyjaśniał, Pismo Święte odczytuje tajemnicę Kościoła. Kardynał akcentował kolejność: najpierw łaska, potem misja. Przekonywał, że Kościół nie może mówić o swoich problemach, jeśli najpierw nie zobaczy siebie jako wspólnoty obdarowanej.

Oczekiwania młodych

Wśród uczestników nie brakowało młodych ludzi. Michał, 22-letni student, oceniał, że nowy metropolita może przyczynić się do poprawy relacji wewnątrz diecezji i zmiany stylu jej funkcjonowania. W rozmowie podkreślał, że młode pokolenie oczekuje większej liczby inicjatyw skierowanych do młodych oraz działań, które realnie przybliżą ich do Kościoła.

Ingres kardynała Grzegorza Rysia
Ingres kardynała Grzegorza Rysia
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Podobnie, choć bardziej analitycznie, wypowiadał się Arek, 31-letni pracownik sektora kultury. Zwracał uwagę na potrzebę otwartości na współpracę zarówno z kapłanami, jak i świeckimi, których w Krakowie cechuje duża różnorodność tradycji i wrażliwości.

Jego zdaniem kard. Ryś, dobrze znający intelektualne środowisko miasta, może być także szczególnie wrażliwy na kwestie ubóstwa i wykluczenia. W swoich oczekiwaniach nawiązywał do biskupiego zawołania nowego metropolity: „Moc w słabości się doskonali”.

– Powinien być bardziej otwarty na współpracę z kapłanami, a także ze świeckimi, którzy w Krakowie stanowią bardzo zróżnicowany zbiór wiernych o różnych temperamentach i tradycjach, różnym podejściu do spraw Kościoła i wiary – podkreśla w rozmowie z LoveKraków.pl. 

Ekumenizm jako warunek ewangelizacji

Jednym z najmocniejszych akcentów homilii była kwestia ekumenizmu. Kardynał Ryś mówił, że bez dialogu międzywyznaniowego nie ma autentycznej ewangelizacji, a podzielony Kościół staje się zgorszeniem. Te słowa znalazły żywy oddźwięk wśród przedstawicieli innych wyznań.

Kard. Grzegorz Ryś
Kard. Grzegorz Ryś
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Piotr, protestant i muzyk kościelny z Krakowa, podkreślał, że doświadczenia ekumeniczne kard. Rysia z Łodzi są dobrze znane także poza Kościołem katolickim. 

– Zapowiedź kontynuacji dialogu w Krakowie jest sygnałem, że relacje między Kościołami mogą się pogłębiać nie tylko na poziomie deklaracji, ale także codziennej współpracy i modlitwy – twierdzi.  

Głos z Podhala

Na placu przed katedrą pojawili się także wierni z Podhala. Jan z Nowego Targu mówił, że dla górali szczególnie ważny jest obraz biskupa jako pasterza bliskiego ludziom. Zwracał uwagę, że deklaracja bycia „bratem pośród braci” dobrze wpisuje się w ich oczekiwania wobec nowego metropolity i może budować zaufanie również poza Krakowem.

– Dziękujemy papieżowi za tę nominację. I doceniamy już dziś ten prezent – deklaruje. 

Perspektywa Kościoła wewnątrz

Ingres był także ważnym momentem dla duchowieństwa i osób konsekrowanych. Paweł, kleryk trzeciego roku, podkreślał znaczenie słów „nihil sine plebe”, które – jak oceniał – przypominają, że kapłaństwo i posługa biskupa nie istnieją bez ludu Bożego.

Z kolei siostra Maria, dominikanka, zwracała uwagę na wyraźne rozróżnienie między łaską a autopromocją Kościoła. W jej ocenie akcent na misję i przekaz życia, a nie samej doktryny, stanowi istotne wyzwanie na przyszłość.

Ingres kardynała Grzegorza Rysia
Ingres kardynała Grzegorza Rysia
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Przypadkowi świadkowie

Nie wszyscy, którzy tego dnia znaleźli się w pobliżu Wawelu, wiedzieli, co dokładnie się wydarza. Na krakowskich Plantach można było spotkać przechodniów, którzy mijali spieszących się w odświętnych strojach ludzi. Jedna ze studentek przyznała, że dopiero widok skupionych twarzy i odświętnej atmosfery uświadomił jej rangę wydarzenia

Starszy mieszkaniec Krakowa, pan Leon zauważał natomiast, że tak duże zgromadzenie zawsze świadczy o czymś ważnym dla miasta. – Nie śledzę tego co się dzieje, od pani dowiaduję się o tym wydarzeniu. Widząc, ilu ludzie się śpieszy na Wawel sądzę, że to musi być coś, na co czekali – ocenia. 

Ingres kardynała Grzegorza Rysia
Ingres kardynała Grzegorza Rysia
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Zapowiedź drogi

W końcowej części homilii kard. Ryś mówił o synodalności jako stylu życia Kościoła i zapowiadał otwarcie synodu diecezjalnego. Podkreślał, że Kościół nie może być wspólnotą zamkniętą w sobie, ale musi słuchać, rozeznawać i wspólnie odpowiadać na wyzwania czasu. Deklarował także wolę rozwijania dialogu ekumenicznego, nazywając go integralną częścią misji ewangelizacyjnej.

Gdy po zakończeniu liturgii wierni opuszczali Wzgórze Wawelskie, mgła nadal unosiła się nad miastem. Słowa „Pan z Tobą, Krakowski Kościele”, wielokrotnie powtarzane w homilii, pozostawały jednak wyraźnym znakiem nowego etapu – pełnego oczekiwań, nadziei i zobowiązań.