Wisła Can-Pack wyróżniona. „Drużyna sezonu regularnego”

Koszykarki Wisły znalazły się w najlepszej ósemce Euroligi, mimo słabego początku i składu bez gwiazd. Sukces mistrzyń Polski docenił specjalista od kobiecych rozgrywek w Europie Paul Nilsen.

Od 0:4 do 7:7

Krakowianki sprawiły dużą niespodziankę. Przed sezonem mówiły, że ich celem jest walka w każdym kolejnym meczu. Wisła nie ma składzie gwiazd, coraz mniejszy budżet, a do tego co jakiś czas w zespole pojawiały się kontuzje. O awansie nikt nawet nie szeptał. Tym bardziej, że początek sezonu Euroligi był dla nich fatalny. Zespół Jose Ignazio Hernaneza przegrał pierwsze cztery spotkania. Później jednak sytuacja zmieniła się i dzięki siedmiu wygranym oraz trzem porażkom w kolejnych meczach, zespołowi udało się awansować do ćwierćfinału play-off.

Wisła zajęła czwarte, ostatnie premiowane awansem miejsce w swojej grupie. Jej kolejnym rywalem będzie Fenerbahce Stambuł. Spotkania odbędą się 8 marca (w Turcji) oraz 11 w Krakowie. Gra się do dwóch zwycięstw, ewentualny trzeci mecz również odbędzie się na terenie rywalek. Niech to docenią – Dla mnie Wisła jest zespołem sezonu regularnego. Zaczęła fatalnie, ale dzięki niezwykłemu wysiłkowi udało jej się awansować. Nie sądzę, by w Krakowie ktoś oczekiwał awansu. Mam nadzieję, ze fani i sponsorzy to docenią – podkreśla Paul Nilsen.