Wisła i Brlek gotowi na lidera. „Jedziemy do Białegostoku po wygraną”
W poniedziałek na zakończenie zmagań 26. kolejki ekstraklasy podopiecznych Joana Carrillo czeka nie lada wyzwanie. W Białymstoku czeka na nich prowadząca w ligowej tabeli Jagiellonia, która ma ogromny apetyt, by pozostać w fotelu lidera jak najdłużej. Wszystko wskazuje na to, że w meczu wystąpi od początku Chorwat Petar Brlek, który po krótkim epizodzie we Włoszech powrócił do Wisły Kraków. Początek spotkania o godz. 18.00.
Tylko trzy punkty
Piłkarze Wisły Kraków w poniedziałek zmierzą się w Białymstoku z liderem. – Jesteśmy bardzo zmotywowani. Jagiellonia to zespół znajdujący się aktualnie w bardzo dobrej formie. Dobrze przygotowywaliśmy się do tego meczu i jedziemy do Białegostoku po wygraną. Skupiliśmy się na poprawie naszej gry defensywnej. Najważniejsza była jednak praca nad ofensywą. Z Jagiellonią nie można grać tylko się broniąc, bo wtedy szanse na wygraną drastycznie maleją – zapowiadał na przedmeczowej konferencji prasowej trener Białej Gwiazdy Joan Carrillo.
Zawodników krakowskiej Wisły nie usatysfakcjonuje wyłącznie remis. – Cały tydzień pracujemy na to, by wygrywać. Powtarzam, że zawsze gramy o komplet punktów i w momencie, gdy to się udaje, to można mówić o sukcesie – podkreślił szkoleniowiec, dodając że jest świadomy dobrej gry skrzydłowych Jagiellonii, ale zna siłę swojego zespołu i wierzy w wygraną.
Personalia
Do składu po problemach zdrowotnych wraca Michał Buchalik. – Jestem zadowolony z pracy, którą wykonali obaj bramkarze. Michał jest już do naszej dyspozycji. Nie wiem jeszcze, kto będzie bronił z Jagiellonią – zaznaczył szkoleniowiec, odnosząc się również do problemów na lewej stronie obrony. Z powodu żółtych kartek nie zagra Maciej Sadlok. – Jest Kuba Bartkowski, ale nie wykluczam innych opcji. Na pewno trzeba ostrożnie dobrać zawodnika i odpowiednio się zastanowić, kto będzie w stanie nam pomóc. Gramy trzy spotkania w krótkich odstępach czasu i trzeba spawy personalne dobrze przemyśleć – zauważył opiekun Białej Gwiazdy.
Do dyspozycji trenera jest również Marcin Wasilewski i Petar Brlek. – Nie ma przeciwwskazań, by Petar mógł zagrać. Jest brany pod uwagę na najbliższe spotkanie. Cieszę się że jest z nami. Jestem przekonany, że pomoże naszemu zespołowi – podkreślił Hiszpan.
Powrót na Reymonta
Chorwat nie czuje, by wracając do Krakowa zrobił krok wstecz. – Przygoda z serie A nie wyszła tak jak planowałem. Myślałem, że rozegram więcej spotkań. Jestem zawodnikiem, który ma sporo jakości i może grać we Włoszech w najwyższej lidze – mówił Petar Brlek.
Wielu okazji na grę Chorwat we Włoszech nie miał. Zagrał siedmiokrotnie – pięć razy w lidze i dwa w krajowym pucharze. – Jednym z aspektów, w których się poprawiłem, to na pewno taktyka. Codziennie ciężko pracowałem, więc nie zapomniałem jak się gra w piłkę. Najważniejsze jest jednak to, co pokażę na boisku i na tym chciałbym się skupić – zaznaczył Brlek, dodając jednocześnie, że zmiany stylu gry Wisły oraz nowy trener nie stanowią dla niego żadnego problemu. – Trener Carrillo ma pomysł na grę. Muszę dobrze popracować i wdrożyć się do tego systemu – zakończył.
Spotkanie poprowadzi Krzysztof Jakubik z Siedlec.