Wisła Kraków. Boczny obrońca przejdzie testy medyczne, blisko porozumienie ze skrzydłowym
27-latek to obecnie piłkarz bez klubu, z kartą zawodniczą w ręku. Od 2022 roku do końca czerwca tego roku występował w Lausanne Sport. Regularnie grał w szwajcarskiej ekstraklasie, zaliczając 29 meczów. Jego nominalną pozycją jest prawa obrona, ale może występować także na środku obrony czy boku pomocy. Biała Gwiazda potrzebowała wzmocnienia na tej pozycji, bo poważne kontuzje wykluczają z gry na długi czas Bartosza Jarocha i Rafała Mikulca.
Piłkarz był na meczu Wisły z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, a jako pierwsza o bliskim transferze poinformowała „Gazeta Krakowska”.
– Celujemy w mocniejsze ligi niż ekstraklasa. Zależy nam na jakości. Czekaliśmy na tego zawodnika dłuższy czas – te rozmowy rozpoczęliśmy dwa miesiące temu – ale tacy zawodnicy muszą brać pod uwagę wszystkie opcje, jakie mają w danym momencie na stole – powiedział na kanale „Meczyków” prezes Białej Gwiazdy.
Wisła szuka wzmocnień
W kręgu zainteresowań Wisły są skrzydłowi. Królewski potwierdził, że zamknięty jest już temat Maksyma Chłania, byłego gracza Lechii Gdańsk, który nie dołączy do Wisły, bo był dla niej za drogi.
Trwają jednak rozmowy z reprezentantem Curaçao, 24-letnim Joshuą Zimmermanem, który jest piłkarzem TOP Oss z drugiej ligi holenderskiej. – Jesteśmy blisko porozumienia z jego obecnym klubem. Najbliższe dni dadzą odpowiedź, czy dołączy do Wisły – zdradził Jarosław Królewski. To piłkarz, który może występować na obu skrzydłach.
Prezes klubu podkreślił, że Wisła nie zamierza spieszyć się z transferami. Spokojnie podchodzi też do poszukiwania nowego napastnika, bo po odejściu Łukasza Zwolińskiego błysnąć mógł Maciej Kuziemka. – Piłka nożna daje innym szansę i nie ma co rozpaczać, trzeba się z tego cieszyć, być pozytywnie nastawionym do tych wyborów. Czujemy, że jest siła w naszych zawodnikach, także tych, którzy dochodzą do nas z drużyn młodzieżowych – powiedział.
Nie sprzedadzą Dudy
Królewski dodał też, że Wisła odrzuciła atrakcyjne oferty za Kacpra Dudę, m.in. z GKS-u Katowice, których wysokość pokrywała trzymiesięczne wydatki na pierwszą drużynę. Chce go zatrzymać w zespole. – To przyszłość Wisły Kraków – odparł.