Wisła Kraków. Hiszpan zasłużył na nowy kontrakt
Jordi Sanchez wrócił do Polski
Zimą drużyna Białej Gwiazdy nie potrzebowała przebudowy. Trener Mariusz Jop dążył jednak, by klub pozyskał piłkarza o nieco innej charakterystyce od tych, których ma w kadrze. W pierwszoligowych warunkach brakowało mu rosłego napastnika, który potrafiłby wygrać walkę o górną piłkę, zastawić się, odegrać do bardziej mobilnych kolegów.
Padło na Hiszpana Jordiego Sancheza, który potrzebował się odbudować po nieudanym okresie w Japonii. Nie był to bardzo ryzykowny ruch, bo Wisła zaoferowała mu tylko półroczną umowę. Rozegrał 11 spotkań, strzelił dwa gole i miał jedną asystę.
Przez miesiąc nie występował z powodu kontuzji stawu skokowego, której nabawił się 21 marca na początku wyjazdowego meczu z Odrą Opole.
Nowa umowa zawodnika Wisły
Krakowianie uznali, że warto mieć tego zawodnika w kadrze także po awansie do ekstraklasy. Choć momentami w poprzednim sezonie było widać ograniczenia 32-lalka – gorsza mobilność, zwrotność, technika – to kilka lat temu dobrze sobie radził na najwyższym poziomie w Polsce. W sezonie 2022/2023 i kolejnym zaliczył 60 występów w ekstraklasie, zdobył 14 goli i miał siedem asyst.
Sanchez nie będzie opcją numer jeden w ataku beniaminka ekstraklasy, natomiast klub musi zadbać o głębię kadry. Umowa Hiszpana będzie obowiązywała do 30 czerwca 2027.