Wisła Kraków. Oświadczenie ultrasów było kropką nad „i”? „To expose społeczności”
Większościowy właściciel i prezes Białej Gwiazdy zadeklarował, że będzie wspierać Kazimierza Moskala w podjętej przez niego misji, w czasie której klub czeka wiele wyzwań. Jak już informowaliśmy, przed szkoleniowcem nie został postawiony cel powrotu do ekstraklasy w pierwszym sezonie pracy. I liga będzie jednak priorytetem przebudowywanej drużyny, a gra w europejskich pucharach i Puchar Polski wyłącznie dodatkiem. Na razie klub nie zamierza zatrudnić dyrektora sportowego, choć analizuje rynek. Ustalone zostały szczegóły rozstania z pełniącym tę funkcję przez półtora roku Hiszpanem Kiko Ramirezem.
Presja kibiców
Czy o jego i trenera Rude decyzji o zakończeniu współpracy przesądziło mocne stanowisko „Ultra Wisła”, czyli grupy kibiców odpowiedzialnej za prowadzenie dopingu? Nieco wcześniej obecne zarządzanie klubem skrytykowało stowarzyszenie Socios Wisła Kraków i również oczekiwało zmian.
Królewski dał do zrozumienia, że ostatni ruch, a wcześniej podanie się do dymisji Radosława Sobolewskiego, wynikało także z nacisku opinii publicznej. – Uważam, że takie oświadczenia są expose społeczności, a piłka nożna to są pewnego rodzaju igrzyska, rozrywka, coś bardzo ważnego. Osoby zarządzające klubami nie przechodzą obok tego obojętnie, nie bawimy się w to, by wszystko utrudniać – odpowiedział.
Dodał, że zależy mu na kibicach Wisły i może mu nie pasować forma przedstawienia swojego zdania i mieć uwagi do szczegółów i obiektywizmu, ale traktuje to jako wskazówkę. – Czasem jest tak, że reakcje są przesadzone. Dla niektórych trenerów najtrudniejsze jest, żeby się przygotować, bo w klubie z taką historią i tradycją trzeba sobie zdawać sprawę z panującej presji. Człowiek czuje respekt wobec tego, jak wygląda społeczność, jak dziennikarze komentują rzeczywistość. Nie mamy tego gdzieś i nie przechodzimy obojętnie. Decyzje trenerów Rude i Sobolewskiego były też pewną formą szacunku do tego klubu, by nie poświęcać jego stanu na rzecz swojego ego – zakończył.