Wisła Kraków. Rywalizacja o miejsce na środku obrony wcale nie będzie mniejsza

Choć zimą zespół lidera opuścił Igor Łasicki, Biała Gwiazda nadal ma duży wybór wśród środkowych obrońców. Na minuty liczy niewykorzystywany jesienią Joseph Colley, a po urazie wrócił Alan Uryga.

Najlepsza obrona w I lidze

Krakowianie zakończyli pierwszą część sezonu (19 z 34 kolejek) na pierwszym miejscu. Mogą się także pochwalić najlepszym atakiem i obroną. Jesienią defensywa na ogół spisywała się bardzo dobrze (zaledwie 15 straconych goli), choć trener rotował składem. Czasem Mariusz Jop zaskakiwał wymianą pary, ale nie powodowało to destabilizacji.

W drugiej połowie 2025 roku przed bramkarzem najczęściej występował Wiktor Biedrzycki. Były piłkarz Bruk-Betu Termaliki Nieciecza zerwał z łatką piłkarza za słabego na Wisłę. Wrócił do optymalnej formy, co pozytywnie przełożyło się na jego poczynaniach w defensywie. Kilka razy błysnął pod bramką przeciwnika i na jego koncie są także cztery gole. 

Wiktor Biedrzycki
Wiktor Biedrzycki

Igor Łasicki wybrał rywala

29-latek najczęściej grał w parze z pozyskanym latem Darijem Grujciciem. Kolejnym zawodnikiem pod względem liczby minut na boisku był Mariusz Kutwa, a najrzadziej szansę dostawał Igor Łasicki. Tego ostatniego nie ma już w klubie. Jego umowa wygasała 31 grudnia i wybrał ofertę GKS-u Tychy, który walczy o utrzymanie. 

Łasicki już w piątek jako kapitan przyjezdnych będzie chciał pokrzyżować plany Wiśle i zatrzymać jej mocny atak. Odejście Łasickiego, który odgrywał w drużynie dużą rolę poza boiskiem, nie oznacza, że rywalizacja o dwa miejsca na środku obrony będzie mniejsza.

Igor Łasicki
Igor Łasicki
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Dwóch nieobecnych chce się bić o skład

W sobotę po raz pierwszy od połowy maja zagrał Alan Uryga, który rehabilitował się po ponownej poważnej kontuzji kolana. Nie jest jeszcze gotowy na sto procent i pewnie będzie potrzebował przetarcia w rezerwach. Ma nadzieję, że wywoła u szkoleniowca pierwszego zespołu pozytywny ból głowy. W pierwszym meczu po długiej przerwie strzelił gola i obsłużył dobrym podaniem Jordiego Sancheza.

Alan Uryga
Alan Uryga
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Nie poddaje się także Joseph Colley. Szwed jesienią dostawał szanse tylko w Pucharze Polski – do tego nie jako centralny, a boczny obrońca – ale po odpadnięciu z Zawiszą Bydgoszcz na wiosnę tej opcji do występów już nie będzie.