Wisła Kraków. Tak efektownego startu nie było od kilkunastu lat

Biała Gwiazda w 15 meczach wywalczyła 38 punktów, a jej przewaga regularnie rośnie. By znaleźć drużynę z lepszym początkiem, trzeba się cofnąć do 2012 roku.

Kolejne zwycięstwo Wisły

Wiślacy w weekend pokonali Chrobrego Głogów (1:0), a punkty straciły Śląsk Wrocław (1:2 z ŁKS-em Łódź) i Wieczysta Kraków (2:3 z Miedzią Legnica). Nowym wiceliderem została Pogoń Grodzisk Mazowiecki (2:1 z Odrą Opole), która traci 10 punktów do zespołu Mariusza Jopa. 

Wystarczyła jedna kolejka, by krakowianie zyskali kolejne dwa „oczka” nad drugim zespołem, a nad trzecim Śląskiem – otwierającym strefę barażową – ich przewaga wzrosła do 11. 

Flota nie była gotowa?

Piasku w tryby Białej Gwiazdy nasypała tylko Miedź Legnica, na której terenie krakowianie jeszcze nigdy nie wygrali i w sierpniu ulegli 0:2. Punkty urwały im także Odra Opole i Wieczysta. 

38 punktów po 15 kolejkach to najlepszy wynik od 13 lat. W 2012 roku Flota Świnoujście uzbierała ich 40 i... nie awansowała. Wypadła poza czołową dwójkę, a o barażach na zapleczu ekstraklasy jeszcze nikt nie myślał. 

Zespół z północno-zachodniej części kraju miał dużo słabszą wiosnę. Czy nie chciał awansować? Klub z północy kraju organizacyjnie miałby problem z funkcjonowaniem w ekstraklasie. Dwa lata później, przed zakończeniem rozgrywek, Flota wycofała się z I ligi, a niedługo potem powstał nowy klub, który rozpoczął grę od A klasy. Obecnie występuje w III lidze.

Świetny start Wisły

Mecz Wisła Kraków - Ruch Chorzów
Mecz Wisła Kraków - Ruch Chorzów
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Dorobek Wisły niemal na półmetku sezonu robi wrażenie. Rok temu Bruk-Bet Termalica Nieciecza miał 35 punktów, ale jego przewaga nad resztą stawki nie była tak wyraźna. W 2020 zespół spod Tarnowa miał 36, w 2021 Widzew Łódź 33. Bywały sezony, w których lider po 15 meczach nie notował średniej dwóch punktów na mecz.

 Jeżeli krakowianie w czterech pozostałych do rozegrania spotkaniach w tym roku nie zanotują nagłego regresu, po zimowej przerwie będą mogli już tylko pilnować przewagi, a klub przygotowywać się do powrotu po najdłuższym – czteroletnim – pobycie poza ekstraklasą.

Defensywa fundamentem

Mecz Wisła Kraków - Stal Rzeszów
Mecz Wisła Kraków - Stal Rzeszów
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Robi wrażenie liczba strzelonych przez krakowian goli – 43. Jest jednak i druga statystyka, w której wiślacy nie mają sobie równych. To liczba straconych bramek – zaledwie 12, z czego siedem w trzech meczach. Podopieczni Mariusza Jopa po raz ostatni dali się pokonać więcej niż raz pod koniec sierpnia. 

W niedzielę w Głogowie zwycięstwo dało im jedno trafienie Angela Rodado. Hiszpan bezlitośnie wykorzystał błąd bramkarza, a potem razem z pozostałymi zawodnikami nie pozwalał Chrobremu rozwinąć skrzydeł.

Poza tym, że mamy bardzo dużo jakości, pokazaliśmy przede wszystkim dobrą organizację gry, deteminację, ambicję. Fundamentem jest gra w defensywie, robimy to dobrze. Byliśmy bardzo skuteczni w obronie stałych fragmentów, których było dużo.
Mariusz Jop, trener Wisły Kraków