Wisła niespodziewanie wygrywa z Polonią w Warszawie
Kibice Białej Gwiazdy po dwóch ligowych występach swoich ulubieńców mogli czuć strach przed meczem w Warszawie. Bezbarwna gra Wiślaków w ostanich ligowych meczach oraz brak Kosowskiego i Jaliensa nie napawały optymizmem, dlatego można mówić o sporej niespodziance. Po golach Wilka i Chrapka, Wisła Kraków opuszcza stolicę z tarczą.
A nie zaczęło się to wszystko dobrze, bowiem już w 14 minucie po fatalnym, trampkarskim błędzie Bunozy, Polonia Warszawa wyszła na prowadzenie. Przybecki, niemalże połowę mniejszy od bośniackiego obrońcy, przepchnął go i z bliskiej odległości wpakował piłkę obok bezradnego Pareiki. Ogólnie Bunoza nie przypomniał zawodnika z poprzednich meczów – często popełniał błędy, nie czytał gry. W 53 minucie zarobił żółtą kartkę, a chwilę później trener Kulawik postanowił go zmienić.
Po stracie gola, piłkarze Wisły nie spuścili nosów na kwinty, tylko wzięli się za odrabianie strat. Nie przygwoździli Polonii, ale próbowali zdobyć bramkę i to się im opłaciło. W 34 minucie dośrodkowanie Ilieva przed bramkę Pawełka na bramkę zamienił Wilk, z całej siły pakując piłkę do siatki rywala! – Dobrze, że potrafimy po stracie bramki odpowiedzieć bramką – mówił w przerwie meczu Cezary Wilk.
Podrażniona Polonia rzuciła się na bramkę Wisły, nic z tego jednak nie wyniknęło. Obrona Wisły z Chavezem na czele była bardzo skuteczna i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1.
Po zmienia stron aktywniejszy był krakowski klub. Wisła starała się grać kombinacyjnie, szybko i do przodu. Na uwagę zasługuje również roszada, jaką zastosował trener Wisły. Przesunął on Ilieva na szpicę, Burligę na środek, a Chrapek przeszedł na skrzydło.
Chwilę później Iliev popędził lewą stroną, zagrał do Małeckiego, ten wzdłuż pola karnego Polonii do Jovanovicia, który podał do Chrapka. Piłka minęła dwóch obrońców „Czarnych Koszul”, a Chrapek, nie zastanawiając się długo, uderzył piłkę jak najmocniej potrafił. Ta rykoszetując od jednego z obrońców, zatrzepotała w siatce. Polonia – Wisła 1:2.
Piłkarze Polonii nie poddawali się, jednak brakowało im pomysłu na grę. Akcje kombinacyjne były rozbijane na 30-40 metrze. Kilka okazji miał Przybecki – najbardziej aktywny i niebezpieczny gracz Polonii. Jednak i to nie wystarczyło, by pokonać najpierw obronę Wisły, a później Pareikę. Groźnie uderzał też Grzelczak, ale niecelnie.
Do 60 minuty mecz był mocno wyrównany. Później kontrolę przejęła Biała Gwiazda, co nie oznacza, że nic nie zagrażało bramce strzeżonej przez estońskiego bramkarza, czego przykładem był groźny strzał Przybeckiego.Jeśli zaś chodzi o obronę Wisły, słabego dziś Jovanovicia mocno wspierał Chavez, który czyścił dosłownie wszystko.
W 74 minucie Kiełb zmienia bezproduktywnego Gołębiewskiego. Nie zmienia to jednak sposobu gry prezentowanego przez Polonię. Chwilę później Wisła wyszła z kontrą. Piłkę ładnie przyjął i odegrał Sarki do wchodzącego Chrapka. Ten jednak posłał ją „Panu Bogu w okno”.
W 84 minucie schodzi Iliev. Przy tej okazji trzeba powiedzieć, że był to jego najlepszy mecz od początku rundy wiosennej. W spotkaniu z Podbeskidziem zagrał tak słabo, że pewnie po analizie materiału video, by więcej się nie wstydzić, postanowił zagrać lepiej. I to mu się udało – dwie asysty, przytrzymywanie piłki, wymuszanie fauli (choć czasem przesadzał), dryblingi i dobre podania. Tego wszystkiego wymaga się od tak doświadczonego piłkarza. Za byłego króla strzelców ligi serbskiej wszedł Sikorski. Wyróżnił się on jedynie wymuszeniem faulu i nową fryzurą.
Od 85 minuty Polonia zdawała się być bezradną. Wisła cofnęła się i mądrze kontrolowała grę, rozbijając ataki gospodarzy. Gdy sędzia techniczny pokazał, że mecz potrwa jeszcze 3 minuty, gracze Polonii rzucili się do ataku. W 92 minucie Przybecki ograł w polu karnym Wisły dwóch obrońców, ale zatrzymał się na dziś bezbłędnym Chavezie.
Gra Wisły w tej rundzie przypomina przekładaniec – słaby mecz z Bełchatowem, dobry z Jagielonią, piach z Podbeskidziem i wygrana z Polonią. Co dalej, Wisło?
Polonia Warszawa - Wisła Kraków 1:2 (1:1)
Bramki: Miłosz Przybecki – Cezary Wilk, Michał Chrapek.
Żółte kartki: Piotr Grzelczak, Martin Baran, Tomasz Hołota, Jakub Tosik - Osman Chavez, Gordan Bunoza
Polonia Warszawa: Mariusz Pawełek – Aleksandar Todorovski, Wojciech Szymanek, Igor Morozov, Adam Pazio (Paweł Wszołek) – Jakub Tosik , Łukasz Piątek (Martin Baran), Tomasz Hołota, Daniel Gołębiewski (Jacek Kiełb) – Piotr Grzelczak, Miłosz Przybecki
Wisła Kraków: Sergei Pareiko – Marko Jovanovic, Arkadiusz Głowacki, Osman Chavez, Gordan Bunoza (56. Emmanuel Sarki) – Łukasz Burliga, Radosław Sobolewski, Michał Chrapek (Daniel Brud), Cezary Wilk, Ivica Iliev (Daniel Sikorski) – Patryk Małecki.